Paweł Woicki: Do wczoraj żadnych uczuć z tym związanych nie było, bo nie wiedziałem, co mnie czeka. A dzisiaj była już ogromna frajda, bo poprowadziliśmy jeden trening. Rewelacyjne uczucie przejść na drugą stronę, ale tylko dowiedziałem się jaka to jest ciężka praca. Spędzić 2,5 godziny jako trener w czasie treningu jest naprawdę wyczerpujące.

Adrian Brzozowski: Czy kibice w Olsztynie w takim razie mogą zacząć się martwić? Bo powiedziałeś, jakie to fantastyczne uczucie przejść na drugą stronę. Ale uspokajamy, że się nigdzie nie wybierasz.

Z Olsztyna się nigdzie nie wybieram, ale trener Roberto Santilli może drżeć normalnie w posadach, bo ja już czekam... Oczywiście żartuję. Bardzo lubię grać w siatkówkę. Mam na to jeszcze mnóstwo energii, także cieszę się z tej szansy mi danej. Będę starał się korzystać i pomagać jak tylko będę mógł, ale uwielbiam grać w siatkówkę. Do tego zostałem stworzony.

Cała rozmowa z Pawłem Woickim w załączonym materiale wideo.