Rzecznik PZPN: Od teraz kadrowicze mogą być poddawani niezapowiedzianym kontrolom

Piłka nożna

- Nikt spoza zaprezentowanej listy nie będzie mógł dostać szansy na wzięcie udziału w mistrzostwach świata. Powołani dzisiaj zawodnicy zostali zgłoszeni do FIFA, co z kolei wiąże się z tym, że w każdej chwili mogą oni zostać poddani niezapowiedzianym kontrolom antydopingowym. Ponadto kluby, których piłkarze będą widnieli na liście po 20 maja mają obowiązek, by zwolnić ich wcześniej na zgrupowanie - powiedział rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski.

Szymon Rojek: Czym tak naprawdę jest przedstawiona w piątek lista 35 nazwisk? Czy zawodnicy ci posiadają teraz jakieś konkretne obowiązki? Rodzi się też pytanie, czy ci, którzy się na niej nie znaleźli, definitywnie stracili szansę na wyjazd do Rosji?

Jakub Kwiatkowski: FIFA wprowadziła wymóg formalny, by każda z reprezentacji biorących udział w finałach mistrzostw świata 2018 w Rosji do dnia 14 maja utworzyła listę maksymalnie 35 zawodników, spośród których zostanie następnie wybranych 23 piłkarzy reprezentujących nas na mundialu. Oznacza to, że nikt spoza tej listy nie będzie mógł dostać szansy na wzięcie udziału w imprezie. Powołani dzisiaj zawodnicy zostali zgłoszeni do FIFA, co z kolei wiąże się z tym, że w każdej chwili mogą oni zostać poddani niezapowiedzianym kontrolom antydopingowym. Ponadto kluby, których piłkarze będą widnieli na liście po 20 maja mają obowiązek, by zwolnić ich wcześniej na zgrupowanie.

W jaki sposób lista ta będzie się zmniejszała? Gdzie będą postawione punkty graniczne?

Za tydzień poznamy węższą grupę, która pojedzie na obozy do Juraty i Arłamowa. Na dzisiaj ciężko przewidzieć jak liczna ona będzie, aczkolwiek przypominam, że dwa lata temu było to 28 nazwisk. Myślę, że możemy przypuszczać, że będzie ona podobna pod względem objętościowym do tej sprzed mistrzostw Europy. Ostatecznie 4 czerwca selekcjoner Adam Nawałka wybierze 23 piłkarzy, którzy będą nas reprezentować w Rosji.

Czy możliwe są jakiekolwiek korekty? Istnieje możliwość, by później, po okrojeniu składu do 28 piłkarzy "dowołać" kogoś z odrzuconej wcześniej siódemki lub np. po przedstawieniu finalnej kadry zastąpić kontuzjowanego zawodnika którymś z wcześniej odesłanych?

Jeżeli w trakcie obozów w Juracie lub Arłamowie ktoś nieszczęśliwie złapie kontuzję, to istnieje możliwość, by ktoś dołączył do grupy. Jednakże po zaprezentowaniu ostatecznej listy do roszad może dojść wyłącznie w wyniku pozytywnego rozpatrzenia wniosku złożonego w specjalnej komisji FIFA. Wtedy sprawdzane jest czy dany zawodnik faktycznie odniósł uraz i ewentualnie wyrażana jest zgoda, by ktoś go zastąpił.

Czyli czekają nas dwa zgrupowania, na które pojedzie grupa około 28 piłkarzy. Następnie czekają nas dwa mecze towarzyskie, kolejno z Chile (8 czerwca w Poznaniu) i Litwą (12 czerwca w Warszawie). Czy zobaczymy w nich już tę wyselekcjonowaną grupę 23 ludzi, którzy pojadą na mundial?

Dokładnie tak. Zgrupowanie w Arłamowie opuścimy 7 czerwca i do Poznania poleci już kadra, jaką zobaczymy na mistrzostwach świata. Po meczu z Chile będziemy mieli półtora dnia wolnego, a następnie rozpoczną się przygotowania do sparingu z Litwą. Dzień po drugim meczu towarzyskim reprezentacja Polski wsiądzie w samolot i poleci do Soczi.

Czy zaskoczyła Pana obecność lub brak jakichkolwiek zawodników?

Na liście jest trzech debiutantów, ale selekcjoner śledzi krajowe rozgrywki i z całym przekonaniem można rzec, że są to wyróżniający się piłkarze. Uważam, że każde powołanie da się obronić i wytłumaczyć dlaczego dany piłkarz się na tej liście znalazł.

Cała rozmowa z rzecznikiem PZPN Jakubem Kwiatkowskim w załączonym materiale wideo.

Szymon Rojek, AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze