Dotychczas to Runjaic przed kolejnymi meczami opowiadał o brakach kadrowych związanych z urazami zawodników Pogoni. Tym razem to on jest kontuzjowany, a o sytuacji w zespole mówił asystent Sławomir Rafałowicz.

 

To on wraz z Edim Andradiną poprowadzi "Portowców" w przedostatnim meczu rozgrywek przeciwko Lechii.

 

„Trener Runjaic na czwartkowym treningu przy kopnięciu piłki źle stanął i doznał kontuzji kolana. Takie rzeczy się zdarzają” – powiedział Rafałowicz zapewniając, że kontuzjowany trener podczas spotkania w szpitalu przekazał mu wszystkie wskazówki dotyczące najbliższych dwóch meczów.

 

„Ustaliliśmy koncepcję gry, decyzje personalne i strategię na mecz z Lechią oraz cały mikrocykl treningowy przed kolejnym meczem z Cracovią. Wszystko będzie funkcjonowało tak, jak dotychczas. Mamy także ustalone decyzje w przypadku ewentualnych urazów piłkarzy” – wyjaśnił Rafałowicz.

 

Sytuacja Pogoni w tabeli jest komfortowa. Szczecinianie po wygranej z Arką Gdynia – tydzień temu – zapewnili sobie utrzymanie. Takiej pewności nie mają jeszcze lechiści, mimo wygranej w środę z Piastem Gliwice 2:0 piłkarze Piotra Stokowca mają tylko cztery punkty przewagi nad znajdującą się w strefie spadkowej Bruk-Bet Termalicą Nieciecza.

 

Szczecinianie w meczu z Lechią na pewno zagrają z rezerwowym bramkarzem w składzie. Łukasz Załuska, jest po zabiegu, natomiast zastępujący go we Wrocławiu Łukasz Budziłek już w 13. minucie obejrzał czerwoną kartkę za faul na Jakubie Koseckim.

 

„W bramce wystąpi Jakub Bursztyn, który zaliczył poprawny debiut we Wrocławiu. W sytuacjach, w których mógł się wykazać, pokazał niezłe umiejętności. Czasem tak jest, że nieszczęście jednego staje się szczęściem drugiego” – przyznał Rafałowicz.

 

Mecz Pogoni z Lechią odbędzie się w Szczecinie w sobotę o godz. 15.30 – wraz z pozostałymi spotkaniami grupy spadkowej.