Uważany za głównego faworyta zmagań jest Zenit. Gospodarze turnieju dominują w tych rozgrywkach już od trzech lat. W drodze po wywalczenie czwartego tytułu z rzędu staje Perugia. Włoska drużyna awans do finałowej czwórki wywalczyła po emocjonującym starciu z Lokomotivem Nowosibirsk (3:1; 3:2). Dla podopiecznych Lorenzo Bernardiego jest to druga szansa w historii na udział w finale tego turnieju.

 

Perugia mimo iż jest skazywana na porażkę, to ma coś do udowodnienia. Świeżo upieczeni mistrzowie Włoch chcą zrewanżować się swoim rywalom za zeszłoroczną porażkę w finale. Zenit wygrał wówczas  bez większych problemów 3:0. Teraz nadchodzi szansa na wyrównanie rachunków. Tylko jedna porażka w tym sezonie Ligi Mistrzów pokazuje, że Perugia wydaje się być drużyną silniejszą niż przed rokiem, a w sobotę będzie chciała to udowodnić.  

 

O dwóch półfinałach wypowiedział się również środkowy reprezentacji Polski, Jakub Kochanowski. – Faworytem jest Zenit, natomiast Perugia na pewno z nimi powalczy jak równy z równym i to będzie naprawdę ciekawe spotkanie – stwierdził Kochanowski.

 

Dzień z półfinałami Final Four Ligi Mistrzów rozpocznie się w sobotę o godzinie 15.00. Starcie ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Cucine Lube Civitanova będzie czwartym udziałem drużyny z Kędzierzyna-Koźle na tym etapie rozgrywek.

 

Transmisja spotkania Sir Colussi Sicoma Perugia – Zenit Kazań w sobotę od godziny 17.50 w Polsacie Sport.