Podczas niedawnych dni otwartych wszyscy chętni mogli zwiedzić gliwicki obiekt, mogący pomieścić 17 tysięcy kibiców na trybunach i płycie, a posiadający także m.in. pięć sal konferencyjnych, centrum wspinaczkowe i SPA, loże VIP.

- W środę 30 maja odbędzie się w tej hali występ Holendra Armina van Buurena, gwiazdy muzyki trance, a nazajutrz rozpocznie się święto ju-jitsu. Z całej Europy przyjedzie ponad 1000 osób, w tym przeszło 400 zawodniczek i zawodników z dwudziestu kilku krajów, startujących w konkurencjach fighting, ne-waza, duo classic, duo mix. Mamy zapewnienie z klubów, że przyjedzie sporo dzieci i młodzieży, aby podpatrywać jak walczy kontynentalna czołówka seniorów i mastersów - powiedział Jander, pełniący funkcję koordynatora zawodów z ramienia Polskiego Związku Ju-Jitsu i miasta Gliwice.

Reprezentacja Polski liczy ok. 60 osób. W tym gronie jest wielu medalistów, w tym złotych mistrzostw świata i Europy. Biało-czerwoni dominowali np. podczas ubiegłorocznych MŚ we Wrocławiu, a także rozgrywanych latem 2017 Igrzysk The World Games w tym samym mieście. Świetnie spisywali się także podczas czempionatu globu w Bangkoku (2016) czy ME w Banja Luce (2017).

- Wielką przyjemnością jest praca w takiej grupie ludzi kierowanej przez prezesa związku Tomasza Knapa. To sportowcy w świetnej formie, dzięki czemu Polska jest w absolutnej czołówce światowej, jak również osoby z zarządu i inni, świetnie przygotowani do działań organizacyjnych. Możemy liczyć na pomoc włodarzy Gliwic, nie zabraknie też potężnej grupy wolontariuszy. Pewną niedogodnością jest brak znajomości Areny Gliwice, wszak to nowa hala, ale i z tym sobie poradzimy. Liczymy, że sukcesem biało-czerwonych zakończy się premiera wielkiego sportu w Arenie - dodał.

- Zapraszamy firmy do współpracy i widzów na zawody, emocje i wysoki poziom gwarantowany - zapewnił szef związku Knap.

Po raz pierwszy w historii zorganizowane zostaną ME mastersów, czyli zawodników powyżej 35. roku życia. Na liście zgłoszonych są np. Magdalena Zaszczudłowicz (+62kg, ne-waza), która niedawno stanęła na podium mistrzostw Europy w grapplingu, a także Ryszard Matuszczyk i Damian Paszewski w duo classic. Oni startować będą także w seniorach.

- Wśród seniorów i mastersów jest wiele osób pracujących już jako trenerzy i przekazujących swą bogatę wiedzę i umiejętności. Wśród nich np. mistrz świata Paweł Bańczyk z klubu BJJ Factory Gliwice. Pod jego okiem trenują moi synowie 21-letni Remek i 17-letni Radek, zresztą starszy z chłopaków ma już w dorobku brąz mistrzostw Europy juniorów. Przygodę z ju-jitsu zaczynali w gliwickim Kodokanie, a szkoleniowiec Mariusz Ważny włożył mnóstwo pracy w ich rozwój sportowy - ocenił Jander.