Oświadczenie w tej sprawie wydała we wtorkowy wieczór Ekstraklasa S.A. po rozmowach z przedstawicielami Lecha, Legii i Jagiellonii.

 

Przed ostatnią kolejką rozgrywek na mistrzostwo szansę mają już tylko warszawianie oraz "Jaga", która podejmie Wisłę Płock. Spotkania w Poznaniu i Białymstoku rozpoczną się w niedzielę o godzinie 18.

 

"Lech Poznań zobowiązał się do podjęcia wszelkich niezbędnych działań, mających na celu zapewnienie zawodnikom, sztabowi trenerskiemu oraz kibicom (Legii - PAP) maksymalnie szybkiego opuszczenia stadionu. Dzięki temu przedstawiciele Legii mogliby jak najszybciej dotrzeć do Warszawy, by tam móc uczestniczyć w ceremonii" - napisano w komunikacie Ekstraklasy.

 

Kilka godzin wcześniej członek zarządu warszawskiego klubu Jarosław Jankowski poinformował na Twitterze, że Legia zaproponowała przeniesienie spotkania z Lechem do stolicy.

 

"Dzisiaj podczas rozmowy z przedstawicielami Ekstraklasy oraz Lecha Poznań jako Legia Warszawa zaproponowaliśmy rozegranie niedzielnego meczu w Warszawie. Rozwiązałoby to +problem+ ewentualnej ceremonii" - napisał.

 

Wcześniej przedstawiciele Lecha zapowiedzieli, że dekoracji mistrzów na stadionie w Poznaniu nie będzie. Tłumaczyli to względami bezpieczeństwa.

 

W tabeli Legia ma 67 punktów i wciąż o trzy wyprzedza Jagiellonię. Jeżeli broniący tytułu warszawianie nie przegrają w Poznaniu, to bez oglądania się na wynik spotkania Jagiellonii z Wisłą wywalczą mistrzostwo. Klub z Białegostoku potrzebuje natomiast swojego zwycięstwa oraz porażki lidera.

 

Lech zakończy sezon na trzecim miejscu niezależnie od wyników meczów ostatniej kolejki.

 

Podczas ceremonii mistrzowskiej zostaną wręczone: trofeum oraz komplet 45 medali dla zawodników, sztabu szkoleniowego oraz innych przedstawicieli mistrza Polski.