Heynen – Antiga. Przegrali z klubami, jak będzie w sezonie reprezentacyjnym?

Siatkówka
Heynen – Antiga. Przegrali z klubami, jak będzie w sezonie reprezentacyjnym?
fot. Cyfrasport

W sobotę 19 maja w katowickim Spodku w roli selekcjonera reprezentacji Polski siatkarzy zadebiutuje Belg Vital Heynen. Polacy zmierzą się z Kanadą, której trenerem jest Stephane Antiga. Obaj szkoleniowcy przystąpią do tego starcia po przegranym sezonie klubowym.

Obaj szkoleniowcy minionego sezonu ligowego nie mogą zaliczyć do udanych. Ani Antiga z ONICO Warszawa, ani Heynen z VfB Friedrichshafen nie zdołali zrealizować wyznaczonych celów.

 

Podopieczni Antigi w ostatniej chwili o punkt przegrali rywalizację o miejsce w czołowej szóstce, walczącej o medale PlusLigi. Losy ekipy Heynena w lidze niemieckiej można natomiast porównać do maratończyka, który ze sporą przewagą biegł do 40. kilometra, by tuż przed metą dostać zaskakującej zadyszki i przegrać walkę o złoto.

 

Punkt do szóstki

 

Siatkarze z Warszawy mieli w tym sezonie okresy świetnej gry, w pewnym fragmencie sezonu byli nawet wiceliderem rozgrywek PlusLigi. Końcówka fazy zasadniczej nie była jednak dla ONICO pomyślna. Plaga kontuzji, która zapanowała w ekipie pokrzyżowała plany Antidze. Na urazy narzekali: środkowy Jan Nowakowski, przyjmujący Bartosz Kwolek oraz libero Damian Wojtaszek, a atakujący Sharone Vernon-Evans wypadł ze składu w lutym i nie zagrał już do końca sezonu.

 

W efekcie podopieczni francuskiego trenera nie zdołali zakwalifikować się do fazy play–off PlusLigi. W ostatniej kolejce stracili punkt w Radomiu i była to strata bardzo kosztowna. Pozostała im rywalizacja o 7. miejsce z Cuprum Lubin, którą przegrali po "złotym secie" (16:18).

 

Przegrali w Lidze, przegrali również w Pucharze Polski. Po ćwierćfinałowym zwycięstwie 3:2 w dramatycznym starciu z Jastrzębskim Węglem, mieli być czarnym koniem turnieju finałowego we Wrocławiu. Nic z tego nie wyszło – po krótkim, jednostronnym starciu z PGE Skrą Bełchatów autobus stołecznej ekipy opuścił parking pod Halą Stulecia...

 

– Mieliśmy świetną, długą serię zwycięstw, ale niestety nie byliśmy w stanie utrzymać tego poziomu gry do samego końca. Nie awansowaliśmy do fazy play–off, a to było naszym celem. To był naprawdę wspaniały sezon, ale kończymy go smutni. Uważam jednak, że wszyscy wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Zawodnicy pokazali, że warto przychodzić na Torwar – stwierdził francuski trener po sezonie.

 

Zadyszka w finale

 

Podopieczni Heynena zanotowali kapitalny początek sezonu. Fazę zasadniczą zakończyli z bilansem meczów 20–0, mając 14 punktów przewagi nad drugim w tabeli Berlin Recycling Volleys. Co więcej, w fazie zasadniczej nie stracili nawet punktu! Jedenaście razy wygrali 3:0, pozostałe dziewięć meczów – 3:1.

 

W ćwierćfinale rozprawili się z Volleyball Bisons Buhl 2–0 (dwa zwycięstwa bez straty seta), w półfinale przedłużyli serię ligowych zwycięstw do 24, ogrywając 2–0 (3:1, 3:0) Hypo Tirol Alpenvolleys Haching.

 

Finałowa rywalizacja do trzech zwycięstw z Berlin Recycling Volleys rozpoczęła się od zaskakującej porażki 1:3 na własnym parkiecie. Podopieczni Heynena wygrali pierwszą partię, ale trzy kolejne przebiegły już po myśli rywali. Drugi mecz – drugie zwycięstwo BRV (3:2) i siatkarze VfB znaleźli się pod ścianą. Zdołali jednak przezwyciężyć finałową zadyszkę i dwa kolejne mecze wygrali 3:1 i 3:2.

 

Spotkanie numer cztery miało zacięty przebieg, w drugim secie zespół z Friedrichshafen wygrał 33:31, w tie-breaku 15:13. W tej sytuacji mistrza wyłonił mecz numer pięć. Podopieczni Heynena nie potrafili w nim wykorzystać atutu własnego boiska, pozwolili rywalom narzucić swój styl gry i gładko przegrali 0:3...

 

– Berlin był dziś wyraźnie lepszy. Nie pozwolili nam zagrać naszej siatkówki, spisali się bardzo dobrze. Gratuluję im zwycięstwa – powiedział Heynen po ostatnim meczu sezonu.

 

W Lidze Mistrzów siatkarze VfB również długo byli niepokonani. Sześć zwycięstw w fazie grupowej, dwa zwycięstwa nad... Berlin Recycling Volleys w I rundzie play–off, ale na drodze do turnieju Final Four w Kazaniu stanęli siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którzy ekipę Heynena ograli dwukrotnie. Nagrodą pocieszenia dla VfB Friedrichshafen był Puchar Niemiec, wywalczony na początku marca po finałowym zwycięstwie nad Volleyball Bisons Buhl.

 

Heynen – Antiga x 4

 

Czy Antiga i Heynen zdołają się szybko pozbierać po przegranym sezonie ligowym? Obie reprezentacje mają w najbliższych miesiącach podobne cele: premierowa edycja Ligi Narodów, start w prestiżowym turnieju towarzyskim – Memoriale Wagnera oraz najważniejsza impreza sezonu – mistrzostwa świata.

 

W rywalizacji obu trenerów nie zabraknie podtekstów. Nowy szkoleniowiec biało-czerwonych z pewnością nie uniknie porównań z Francuzem. Tym bardziej, że to on będzie we wrześniu, na parkietach Włoch i Bułgarii bronić złotego medalu mistrzostw świata, który Polacy właśnie pod wodzą Antigi wywalczyli w 2014 roku w Polsce. Podczas tego turnieju doszło do konfrontacji obu szkoleniowców. W półfinale, rozegranym w... katowickim Spodku, Polacy wygrali z prowadzoną przez Heynena reprezentacją Niemiec 3:1. Inne pamiętne starcie obu drużyn i obu trenerów to turniej kwalifikacji olimpijskich w Max-Schmeling-Halle w Berlinie. Polacy wygrali 3:2 w dramatycznych okolicznościach (16:14 w tie-breaku), pozbawiając Niemców szans na awans na igrzyska.

 

W pierwszych decyzjach personalnych Heynena po objęciu sterów reprezentacji Polski doszukiwano się podobieństw z kadrą Antigi sprzed dwóch lat, choćby z powodu powrotu Bartosza Kurka na pozycję atakującego...

 

Obaj szkoleniowcy będą mieli okazję często rywalizować ze sobą w zbliżającym się sezonie. Polscy siatkarze co najmniej cztery razy zagrają z Kanadą w najbliższych miesiącach. Po raz pierwszy 19 maja, w katowickim Spodku w meczu towarzyskim, który będzie częścią imprezy "Aleja Gwiazd Siatkówki". Po raz drugi – dwa dni później, w poniedziałek 21 maja w Hali Okrąglak w Opolu, również w towarzyskiej konfrontacji. Na trzecie starcie obu ekip również nie trzeba będzie długo czekać. Dojdzie do niego podczas inauguracyjnego turnieju Ligi Narodów – 27 maja w Krakowie. Po raz czwarty Polacy zmierzą się z wybrańcami Antigi podczas XVI Memoriału Huberta Jerzego Wagnera – 24 sierpnia w Krakowie.

 

Cztery mecze. Co najmniej cztery – bo nie można wykluczyć, że obie ekipy zagrają ze sobą w turnieju finałowym Ligi Narodów, czy w dalszych rundach mistrzostw świata. Czy Heynen w tych meczach przechytrzy Antigę? Pierwszy akt rywalizacji już w najbliższą sobotę! 

 

2018-05-19: Polska – Kanada (sobota, godzina 18.00; transmisja – Polsat Sport)

2018-05-21: Polska – Kanada (poniedziałek, godzina 18.00; transmisja – Polsat Sport).

Robert Murawski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze