Spadek Ruchu Chorzów z zaplecza najwyższej polskiej klasy rozgrywkowej jest już praktycznie przesądzony - "Niebiescy" musieliby wygrać wszystkie spotkania do końca sezonu oraz liczyć na trzy porażki z rzędu Górnika Łęczna, który zajmuje miejsce upoważniające do udziału w barażach. W przypadku zwycięstw w sobotę Olimpii Grudziądz lub Stomilu Olsztyn degradacja chorzowian również będzie przesądzona. Podopieczni Dariusza Fornalaka nie zamierzają jednak składać broni i pragną pożegnać się z Nice 1 Ligą z podniesionymi czołami. Obrazem tego było zwycięstwo 1:0 w poprzedniej kolejce z jednym z pretendentów do awansu - GKS Katowice.

W roli szkoleniowca Odry zadebiutuje w piątek Mariusz Rumak, który zastąpił na tym stanowisku Mirosława Smyłę. Dzięki zwycięstwu w minionej kolejce z Podbeskidziem Bielsko-Biała (1:2) jego podopieczni zagwarantowali sobie utrzymanie, jednak apetyty beniaminka z pewnością są większe, zwłaszcza po fenomenalnej pierwszej części sezonu.

W ostatnim meczu Ruchu w wyjściowym składzie wystąpiło aż sześciu młodzieżowców, dwóch kolejnych weszło na plac gry z ławki, a średnia wieku obrońców wynosiła niewiele ponad 19 lat. Chorzowianie stawiają na młodzież, gdyż to właśnie w niej widzą szansę na powrót do Nice 1 Ligi w przyszłym roku. Inne podejście prezentuje Rumak, który zadeklarował już, że w ostatnich trzech meczach sezonu nie zamierza odpuszczać.

- Nie wolno robić „przeglądu kadr” i poświęcić tych trzech meczów. Ludzie przychodzą na stadion, trzymają kciuki, identyfikują się z Odrą i chcą oglądać, jak wygrywa. Zbyt górnolotne byłyby więc deklaracje, że dam szansę w meczu każdemu piłkarzowi. Grać mają najlepsi. Żadnego odpuszczania. Zapraszam wszystkich na mecz z Ruchem. Gramy w piątek, przy światłach, o fajnej godzinie, z uznaną w Polsce marką. Może być dobre widowisko i oby był to udany pierwszy krok Odry z nowym trenerem – powiedział świeżo upieczony trener opolan.

Transmisja meczu Odra Opole - Ruch Chorzów od godziny 20.30 w Polsacie Sport. Komentują Tomasz Włodarczyk i Tomasz Łapiński.