W tych rozgrywkach Arka dwa razy okazała się lepsza od Śląska. 16 lipca na inaugurację ekstraklasy triumfowała u siebie 2:0, natomiast 19 listopada wygrała na wyjeździe 2:1. Trzeciego zwycięstwa żółto-niebieskim nie udało się jednak odnieść.

 

Wrocławianie w ekspresowym tempie, bo już w 46. sekundzie, objęli prowadzenie. Po prostopadłym zagraniu Daniel Łuczak znalazł się sam przed Pavelsem Steinborsem, minął golkipera rywali i umieścił piłkę w pustej bramce.

 

Niewiele jednak brakowało, aby w 6. minucie do remisu po rzucie rożnym doprowadził Krzysztof Sobieraj, ale po główce kapitana gospodarzy świetną interwencją popisał się bramkarz wrocławian Jakub Wrąbel.

 

Druga połowa toczyła się pod dyktando gdynian, którzy jednak nie zdołali doprowadzić do wyrównania. A najbliższy szczęścia był w 83. minucie Rafał Siemaszko. Ostatecznie trzy punkty pojechały na Dolny Śląsk i dzięki temu w grupie spadkowej wrocławianie zanotowali sześć zwycięstw i remis, a gospodarze sześć porażek i wygraną.

 

Meczem ze Śląskiem swoją trenerską przygodę z Arką zakończył Ojrzyński. 45-letni szkoleniowiec przejął drużynę 10 kwietnia 2017 roku i poprowadził ją w 46 ligowych spotkaniach. Jego dorobek to 13 zwycięstw i 13 remisów oraz 20 porażek, przy bramkowych bilansie 55:61. Dwa razy utrzymał żółto-niebieskich w ekstraklasie, zdobył Puchar i Superpuchar Polski, a w tym sezonie ponownie dotarł do finału krajowego pucharu.

 

W zdecydowanie lepszym nastroju, i to nie tylko ze względu na wynik, był 64-letni szkoleniowiec gości. W sobotnim meczu Tadeusz Pawłowski po raz setny w ekstraklasie zasiadł bowiem na trenerskiej ławce Śląska.

 

W sobotę karierę zakończył natomiast wieloletni kapitan Arki Sobieraj, który występował w gdyńskim zespole w latach 2004-2009, a następnie od 2012 roku. W sumie rozegrał 265 oficjalnych spotkań, z czego 231 ligowych (70 w ekstraklasie).

 

Co prawda w tym sezonie niespełna 37-letni środkowy obrońca wystąpił do tej pory tylko w trzech ligowych meczach (na wiosnę w jednym), ale potyczkę ze Śląskiem rozpoczął w podstawowym składzie. Boisko opuścił w 31. minucie wzdłuż szpaleru utworzonego przez kolegów z drużyny.

 

 

Arka Gdynia - Śląsk Wrocław 0:1 (0:1).

Bramka: Łuczak 1

 

Arka Gdynia: Pavels Steinbors - Tadeusz Socha, Michał Marcjanik, Krzysztof Sobieraj (31. Marcus Vinicius), Frederik Helstrup - Michał Nalepa (81. Grzegorz Piesio), Dawid Sołdecki, Mateusz Szwoch, Adam Marciniak - Maciej Jankowski, Ruben Jurado (57. Rafał Siemaszko)

 

Śląsk Wrocław: Jakub Wrąbel - Kamil Dankowski, Piotr Celeban, Igors Tarasovs, Mateusz Cholewiak - Jakub Kosecki, Tim Rieder, Maciej Pałaszewski, Daniel Łuczak (90. Mariusz Pawelec) - Arkadiusz Piech (64. Adrian Łyszczarz), Marcin Robak (82. Sebastian Bergier)

 

Żółte kartki: Szwoch, Sołdecki - Tarasovs, Robak, Kosecki, Wrąbel

Sędzia: Wojciech Myć (Lublin). Widzów: 6 222.