Sandecja Nowy Sącz pożegnała Lotto Ekstraklasę remisem z Lechią Gdańsk

Piłka nożna
Sandecja Nowy Sącz pożegnała Lotto Ekstraklasę remisem z Lechią Gdańsk
fot. PAP

Lechia Gdańsk zremisowała 1:1 z Sandecją Nowy Sącz w meczu ostatniej kolejki Lotto Ekstraklasy. Podopieczni Piotra Stokowca zakończyli sezon na 13. miejscu, a Sandecja pożegnała się z elitą.

Mecz w Gdańsku miał już tylko statystyczne znaczenie. Dla obu drużyn wszystko bowiem rozstrzygnęło się w poprzedniej kolejce: gospodarze zapewnili sobie utrzymanie w ekstraklasie, zaś beniaminek z Nowego Sącza spadł do 1. ligi.

Ostatni mecz w sezonie trener Lechii Piotr Stokowiec postanowił wykorzystać na danie szansy nowym piłkarzom – na boisku zadebiutował 18-letni boczny obrońca Rafał Kobryń, a w podstawowym składzie pojawił się na murawie 16-letni napastnik Mateusz Żukowski.

Lechia w rywalizacji z Sandecją miała najgorszy bilans ze wszystkich drużyn ekstraklasy. W tym sezonie z drużyną z Nowego Sącza nie potrafił wygrać jeszcze tylko Lech, ale poznaniacy dwa razy zremisowali 0:0, natomiast dorobek "biało-zielonych" to zaledwie punkt. 18 sierpnia lechiści przegrali na własnym stadionie 2:3, a 16 grudnia w dramatycznych okolicznościach, tracąc gola w doliczonym czasie, zremisowali w Niecieczy 2:2.

Pierwsze większe emocje w tym meczu miały miejsce w 13. minucie, kiedy to Haraslin po długim przerzucie piłki przez Borysiuka ograł obrońcę gości i precyzyjnym strzałem po długim rogu trafił do siatki. Radość lechistów nie trwała jednak długo, ponieważ sędzia po użyciu VAR nie uznał bramki, oceniając, że Żukowski był na spalonym.

Trybuny na gdańskim stadionie zamilkły w 29. minucie. Po błędzie pomocnika Lechii Schikowskiego piłkę przejął Trochim, który z 16 metrów przy biernej postawie obrońców Lechii celnie strzelił tuż przy słupku bramki Kuciaka.

W euforię kibice Lechii wpadli natomiast w 56. minucie, kiedy po dośrodkowaniu Lipskiego i jego przedłużeniu przez Peszkę przebywający od czterech minut na boisku Flavio Paixao strzałem głową z paru metrów nie dał szans golkiperowi gości. Przez chwilę wydawało się wprawdzie, że Portugalczyk był na pozycji spalonej, ale po analizie VAR sędzia jednak uznał bramkę dla Lechii.

W tym sezonie "biało-zieloni" na własnym boisku wygrali zaledwie cztery razy, podczas gdy w poprzednim sezonie takich zwycięstw mieli 15.

Po remisie w Gdańsku Lechia zajęła 13. miejsce w Ekstraklasie, zaś Sandecja ostatnie.

Lechia Gdańsk - Sandecja Nowy Sącz 1:1 (0:1)
Bramki: Paixao 56 - Trochim 29

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Adam Chrzanowski, Steven Vitoria, Michał Nalepa, Rafał Kobryń (46. Simeon Sławczew) - Florian Schikowski, Ariel Borysiuk, Lukas Haraslin (78. Joao Oliveira), Patryk Lipski, Sławomir Peszko - Mateusz Żukowski (53. Flavio Paixao)

Sandecja Nowy Sącz: Łukasz Radliński - Jakub Bartosz, Aleksandru Benga, Dawid Szufryn, Patrik Mraz - Adrian Danek, Michal Piter-Bucko, Bartłomiej Kasprzak (84. Damir Sovsic), Pawlo Ksionz - Wojciech Trochim (90. Hubert Maślanka) - Filip Piszczek (74. Maciej Małkowski)

Żółte kartki: Nalepa, Kobryń - Mraz

Sędzia: Zbigniew Dobrynin (Łódź). Widzów: 12 080

CM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze