Guba w sezonie letnim dotychczas najdalej pchnęła 18,25, ale wynik 18,77 uzyskała w tym roku pod dachem. Wszystko jednak wskazuje na to, że będzie w stanie w najbliższych miesiącach przekroczyć granicę 19 m. Rekord Polski należy od 1976 roku do Ludwiki Chewińskiej i wynosi 19,58.

Do Białegostoku Guba przyjechała w nocy, bo w sobotę startowała w mistrzostwach Polski Akademickiego Związku Sportowego w Łodzi i tam wygrała wynikiem 18,22.

„Nadal jestem w ciężkim treningu, ćwiczę dwa razy dziennie, a forma ma przyjść na sierpień” – powiedziała przed kamerą TVP Sport.

Właśnie wówczas będzie walczyła o medal mistrzostw Europy. Na razie ma trzeci wynik wśród zawodniczek ze Starego Kontynentu. Liderem jest za to Haratyk, który w niedzielę pchnął 21,67. To nie dało mu jednak zwycięstwa, bo lepszy okazał się Brazylijczyk Darlan Romani, który rezultatem 21,94 ustanowił rekord Ameryki Południowej.

Po raz pierwszy w tym sezonie na skoczni wzwyż zaprezentował się Sylwester Bednarek. Halowy mistrz Europy z Belgradu (2017) w pierwszej próbie uzyskał 2,24 i trzy razy strącił 2,27. To oznacza, że zabrakło mu dwóch centymetrów do wskaźnika PZLA na ME. A właśnie Berlin jest szczęśliwym miejscem dla podopiecznego Michała Lićwinki. To w stolicy Niemiec zaczęła się jego seniorska kariera, kiedy dziewięć lat temu wywalczył brązowy medal mistrzostw świata.

Od tamtego momentu wiele się w życiu Bednarka zmieniło. Po serii kontuzji i wielu operacjach postanowił zamienić trzy lata temu Łódź na Białystok i teraz pod okiem Lićwinki powoli wraca do światowej czołówki. W niedzielę w Białymstoku był trzeci, a wygrał Ukrainiec Andrij Procenko – 2,27.

Wiatr mocno przeszkadzał w niedzielę tyczkarzom. Wszyscy zawodnicy męczyli się od początku konkursu, ale ostatecznie najlepiej poradził sobie wicemistrz świata Piotr Lisek. Zawodnik OSOT-u Szczecin w trzecim podejściu pokonał 5,65, ale 5.80 było tym razem zbyt wysoko.

Mityng na Rynku Kościuszki zorganizowano po raz pierwszy. Wstęp był wolny, a na trybunach zebrał się komplet publiczności. Kibice chętnie oglądali zmagania lekkoatletów także z balkonów. Przed rywalizacją odbyły się zabawy z dziećmi, które prowadzili m.in. medaliści igrzysk Tomasz Majewski i Piotr Małachowski.