Mało kto wierzył w to, że Polki nawiążą walkę z Chinkami, a tym bardziej, że odniosą tak piękne zwycięstwo. Chinki to liderki światowego rankingu i aktualne mistrzynie olimpijskie.

- Jesteśmy zaskoczone wynikiem, bo to w końcu reprezentacja Chin, złote medalistki olimpijskie. Może faktycznie grały bez dwóch-trzech zawodniczek, ale to wciąż mistrzynie. Ta wygrana jest dla nas wielką wygraną i niespodzianką - powiedziała po meczu najlepsza zawodniczka reprezentacji Polski Malwina Smarzek.

Drugie starcie w Makau zapowiada się równie ciężko. Rywalkami będą bowiem Serbki, które są wicemistrzyniami olimpijskimi. W składzie drużyny Terzica grają gwiazdy takie, jak Stefana Veljković, która jest doskonale znana polskim kibicom z zakończonej po minionym sezonie czteroletniej przygody z Chemikiem Police.

Czy Biało-Czerwone zdołają sprawić kolejną niespodziankę i wygrają z wyżej notowanymi przeciwniczkami?

Transmisja meczu Polska - Serbia w środę od godz. 11.20 w Polsacie Sport.