Nawałka już dawno wybrał, kto zagra na mundialu

Piłka nożna

Osobliwe są konferencje prasowe Adama Nawałki. Nasz selekcjoner nie udziela wywiadów od dawna, na co dostał zgodę prezesa Zbigniewa Bońka, bo obaj uznali, że tak będzie korzystniej wizerunkowo. Zatem jedynym sposobem komunikacji z kibicami (media to przecież tylko przekaźnik) są właśnie konferencje przedmeczowe czy też przed zgrupowaniami. Lata lecą, a trener wciąż powtarza na nich mniej więcej to samo.

Z reguły same ogólniki. A na pytania o wybory personalne, odpowiada uroczym: taka jest moja decyzja, taka jest moja koncepcja.

 

Dziennikarzy to irytuje, bo przecież nie na to liczymy. Trudno w takiej sytuacji znaleźć jakiś punkt zahaczenia, pociągnąć wątek, podkreować. Albo zwyczajnie dowiedzieć się dlaczego podjął taką a nie inną decyzję. Nie oszukujmy się, nieco wieje nudą, chociaż wszyscy dobrze wiedzą, że prywatnie Adam Nawałka jest niezwykle ciekawym człowiekiem i rozmówcą. A tu wciąż słyszymy o monitoringu, lokomocji, organizacji, analizie, suplementacji, regeneracji, doskonaleniu, optymalizacji...

 

Nie ma wątpliwości, że selekcjoner z mediami gra. I ta gra toczy się na jego warunkach. Taki miał na siebie pomysł w reprezentacji i chyba wypada już przestać się na to zżymać. Bronią go wyniki, zasłużył sobie na zaufanie. Skoro uważa, że Sławomir Peszko pasuje mu „do koncepcji” to niech go zabiera na mundial do Rosji i się nie tłumaczy. To nie jest tak, że w kadrze muszą grać sami najlepsi. A swoją drogę proszę wskazać kolejkę świetnych skrzydłowych, których Nawałka pominął, a którzy gracza Lechii Gdańsk przerastają...

 

Nie sądzę, aby na mistrzostwa w w tym ostatecznym już składzie nie załapał się ktoś dotychczas dla kadry niezwykle istotny. Nie będzie tu już takich niespodzianek jak u Jerzego Engela w 2002 roku czy Pawła Janasa w 2006. Nawałka już dawno wybrał i w Rosji będą grać zawodnicy sprawdzeni. Tacy, którym od dawna ufa. Nowości będą tylko w głębokiej rezerwie, z której z reguły selekcjonerzy podczas turniejów nie korzystają.

 

Ten brak fajerwerków w całej około boiskowej działalności selekcjonera i spora jednak przewidywalność w doborze zawodników może okazać się naszym wielkim atutem. Bo spokój przed wielkim turniejem to towar najbardziej deficytowy.

Cezary Kowalski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze