Do pierwszego starcia doszło w listopadzie zeszłego roku na gali UFC 217. Zdecydowaną faworytką była Jędrzejczyk, jednak skończyła na tarczy po nokaucie już w pierwszej rundzie. Tłumaczyła się tym, że miała olbrzymie problemy ze zbijaniem wagi, a konsekwencją było rozstanie się z Perfecting Athletes. Do rewanżu miała być przygotowana znacznie lepiej. Słowa dotrzymała, ale po raz kolejny musiała uznać wyższość Amerykanki - tym razem na UFC 223.

 

W statystykach zadanych ciosów Polka jednak brylowała i przekonywała wszystkich, że to jej należy się zwycięstwo. Zapowiedziała też chęć odzyskania pasa wagi słomkowej, a już 28 lipca zmierzy się w Calgary z Tecią Torres. Czy przerwanie serii dwóch porażek z rzędu zapewni jej walkę o mistrzostwo, jeśli pas utrzyma Namajunas?

 

Mistrzyni stwierdziła w rozmowie z TMZ, że nie jest na ten moment zainteresowana trzecią walką. Jej decyzję mógłby jednak zmienić jeden czynnik. Jędrzejczyk miałaby publicznie przyznać, że Namajunas jest od niej lepsza.

 

- Ja to wiem, ona to wie, ale musi powiedzieć to publicznie - powiedziała.