Efekt tego wywiadu był raczej nieprzychylny dla dawnego numeru 10 Trójkolorowych. Jednym z najbardziej zaskoczonych tą deklaracją był były prezydent FIFA, 82-letni Sepp Blatter.

 

- Nie można mówić o machlojce. To nie jest adekwatne słowo. Widać, jakim językiem włada Platini. Przecież były to ustalenia Komitetu Organizacyjnego. Ale żeby zagrać w finale marzeń, trzeba było najpierw wygrać swoje mecze. Jeżeli te dwie drużyny nie skończyłyby eliminacji na pierwszym miejscu, to musiałyby spotkać się wcześniej w bezpośrednim meczu. Przypomnę, że wszystko wisiało na włosku dla Francuzów w meczu z Paragwajem w Lens i tylko złota bramka uratowała ich od wyeliminowania w jednej ósmej finału - powiedział.

 

Zawieszony na sześć lat były prezydent najwyższych władz piłkarskich nie za bardzo rozumie o co chodziło Platiniemu wracając do tego tematu.

 

- Mówić o tym dzisiaj... To trochę za późno, nawet jeżeli ten ktoś nazywa się Platini. Psychologia gwiazd to zawsze temat złożony. Mój charakter by mi nie pozwolił mówić takich głupstw. Jeżeli doszło do "machlojek", jak twierdzi, to ponosi za to winę. Powinien siedzieć cicho jako współorganizator France 98. Widocznie chce ponownie przyciągnąć uwagę na siebie. Mówić, że te "clowny" z FIFA nie pozwalają mu pracować i że "sędziowie zarówno FIFA, jak i TAS'u, to tandeta, Michel posunął się zbyt daleko" - stwierdził Blatter w wywiadze dla l'Equipe.

 

W tym tygodniu Sepp Blatter miał gościć we Francji w celach promocji książki jego autorstwa "Moja Prawda". Jednak w powodów zdrowotnych musiał przełożyć datę przyjazdu. Od dzisiaj przebywa w prywatnej klinice w Zurichu, a w piątek przejdzie kompleksowe badania serca.

 

W wywiadzie-rzeka dla francuskiego dziennika powraca do relacji z Platinim.

 

- Jestem zawiedziony tym, że nie broniliśmy się razem, przecież we dwójkę bylibyśmy silniejsi. Chodziło o tą sprawę "nielojalnej wypłaty 1,8 miliona euro na jego konto. Ale on chciał się pospieszyć i przygotować kampanię wyborczą na stanowisko prezydenta FIFA. Widać, jak to się dla niego skończyło?! Sądzę jednak, że nie powinine udzielać takich wywiadów. To przykre. Ale Platini to prima donna. Nasze charaktery są jednak odmienne - ubolewa Blatter.