Jak się pan czuje po pierwszym treningu?

 

Łukasz Fabiański: W porządku! Fajnie było poruszać się, bo miałem 10 dni nie miałem kontaktu z piłką. Mogłem sobie pokopać piłkę, bo na rzucanie się jeszcze przyjdzie czas.

 

Jak podobał się spacer?

 

Spacerem bym tego nie nazwał, bo nam trochę przeszkadzaliście! Widzimy, że zainteresowanie kadrą jest ogromne, więc staramy się lekko siebie udostępnić. Tamten spacer nie należał do najlepszych, ale mam nadzieję, że będzie okazja, by to powtórzyć.

 

Cieszycie się, że głowa państwa znowu chce się z wami zobaczyć?

 

Fajnie, bo nie każdy ma okazję, by spotykać się z głową państwa, więc mam nadzieję, że będzie sympatycznie.

 

Przed wyjazdem do Francji był pan faworytem do pozycji numer jeden, ale teraz chyba już tak nie jest. Jak się pan z tym czuje?

 

A nie wiem, czy nie jestem! Będę robił wszystko, by powalczyć o to miejsce.

 

Rywalizacja między bramkarzami będzie zdrowa?

 

Nie przypominam sobie, by był problem w relacjach między bramkarzami. Zawsze mieliśmy szacunek do pracy i do kolegów z drużyny.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.