Szymon Zaworski: Ten sezon nie był dla Pana prosty.

 

Grzegorz Krychowiak: Zgadza się. Nie był udany, ponieważ nie udało się zrealizować celu założonego przez klub. Pod względem minut i rozegranych meczów był to solidny sezon. Grałem w ponad 30 spotkaniach, więc o moją formę nie trzeba się obawiać. Teraz wracam do Paryża i będę walczył o miejsce w podstawowym składzie.

 

Zmiany w PSG działają na Pana korzyść?

 

Czas pokaże. Wracam do Paryża i chcę walczyć o miejsce w podstawowym składzie. Ten nieudany sezon we Francji jest już za mną, teraz najważniejsze dla mnie jest to, żeby rozegrać jak najlepsze mistrzostwa świata i odpowiednio przygotować się na powrót do klubu, bo to jest mój cel w przyszłym sezonie, aby tam wrócić i walczyć o pierwszy skład.

 

Pan nawet mając słabszy okres w klubie, to w okresie reprezentacji pojawiał się ten Grzegorz Krychowiak, którego wszyscy kochają. Z czego to wynika?

 

Kiedy się możliwość gry dla reprezentacji, to jest wielka duma. Tu nie ma myślenia, tylko wychodzisz na boisko i chcesz dać z siebie wszystko, chcesz wygrywać i dawać sukcesy. Wiem, jak to było, kiedy nie było tych sukcesów, a teraz wiem jak to fajnie, gdy awansowaliśmy na mistrzostwa Europy czy mundial. Wsparcie kibiców jest wyjątkowe i dużo łatwiej się gra.

 

Czym się różni ta reprezentacja od tej sprzed dwóch lat?

 

Na pewno jest bogatsza o doświadczenie. Pozostał kręgosłup reprezentacji. Pozostało blisko 15 piłkarzy, którzy byli we Francji i teraz też tu są. Doszli nowi i młodzi piłkarze, którzy też walczą o miejsce w składzie i to jest ważne, bo ma to ogromny wpływ na poziom drużyny.

 

Mimo iż ten sezon jak Pan powiedział nie był do końca udany, to selekcjoner nie boi się na Pana postawić. Jest to budujące?

 

Wsparcie ze strony selekcjonera jest bardzo ważne. Staram się odwdzięczać jak najlepszą grą, bo dla mnie jest to najważniejsza osoba, która ocenia moją grę. Tylko jego zdanie się dla mnie liczy.

 

Cała rozmowa z Grzegorzem Krychowiakiem w załączonym materiale wideo.