Spotkanie Realu z Liverpoolem miało stać pod znakiem starcia superstrzelców: Cristiano Ronaldo z Mohamedem Salahem. Egipcjanin świetnie wszedł w mecz, kilka razy szarpiąc między obrońcami Królewskich.
 
Autor aż 44 goli i 16 asyst w tym sezonie w 30. minucie musiał jednak zmierzyć się z dramatem: po starciu z Sergio Ramosem musiał ze łzami w oczach opuścić boisko w Kijowie. Hiszpański obrońca objął poszkodowanego pocieszając go, jednak część internautów zarzuca mu celowe przytrzymywanie rywala... Jego miejsce zajął Adam Lallana, a kapitan obrońców trofeum nie zobaczył nawet żółtej kartki.
 
Egipcjanin podzielił tym samym poniekąd los Cristiano Ronaldo, który musiał opuścić boisko podczas finału Euro 2016 z Francją. Jego koledzy jednak sprawili mu prezent ostatecznie wygrywając trofeum.