"Udowodniliśmy, że potrafimy rozwijać polski golf. Podczas, gdy w innych krajach nasz sport przeżywa stagnację, my notujemy wzrost liczby graczy, a prawdziwy boom dopiero przed nami" - powiedział Michałowski.

Wymienił, że ważna jest praca nad zmianą postrzegania tej olimpijskiej dyscypliny w Polsce oraz przekonanie samorządów lokalnych o sensie inwestowania w budowę ogólnodostępnej infrastruktury.

"Mamy już piękne 18-dołkowe prywatne obiekty mistrzowskie, ale brakuje małych, komunalnych obiektów, gdzie początkujący mogliby za niewielkie pieniądze rozwijać swoje umiejętności. Gminy zaczynają to rozumieć, ale należy to rozszerzyć. Dlatego jakiś czas temu rozesłaliśmy do wszystkich gmin przygotowaną przez nas książkę o tym, jak stosunkowo tanio można wybudować taki obiekt" - zaznaczył.

Jak dodał, na realne zwiększenie zainteresowanie golfem wpływ ma mieć jego wprowadzanie do szkół. Pomoc w promocji ma także koordynowany przez federację Ogólnopolski Dzień Golfa - na większości krajowych obiektów w niedzielę zorganizowane zostaną bezpłatne lekcje gry.

Poza związanym przez lata z firmą Budimex Michałowskim w zarządzie, który w PZG oznacza pracę społeczną, pozostali: ekonomista, były minister skarbu państwa Jacek Socha, finansista Janusz Sikora, prawnik Grzegorz Puszkarski, a doszedł przedsiębiorca Janusz Kazberuk.

PZG obchodzi w tym roku 25-lecie istnienia. Organizacja zrzesza obecnie 70 klubów, do których należy około 5100 graczy, posiadających licencję sportową (kartę handicapową). Związek jest organizatorem cyklu turniejów mistrzowskich oraz serii zawodów juniorskich.