Biało-czerwone w sześciu wcześniejszych meczach odniosły dwa zwycięstwa – 3:2 z Włochami oraz 3:2 z Chinami i poniosły cztery porażki – 1:3 z USA, 0:3 z Turcją, 1:3 z Serbią oraz 2:3 z Tajlandią. Za występy na turniejach w amerykańskim Lincoln oraz w Makau zebrały wiele pozytywnych ocen, przede wszystkim za wyrównaną walkę z wyżej notowanymi drużynami.

 

Zmagania w holenderskim Apeldoorn rozpoczęły od konfrontacji z gospodyniami. Holenderki rozpoczęły to starcie ze sporym animuszem i szybko wypracowały sobie przewagę nad nerwowo grającymi Polkami (5:1). W środkowej części podopieczne trenera Jacka Nawrockiego popełniały sporo błędów, w tej sytuacji przewaga Pomarańczowych jeszcze wzrosła (16:10). Gdy gospodynie prowadziły 20:14, wydawało się, że sytuację w tym secie mają pod kontrolą. W końcówce Polki ruszyły jednak do odrabiania strat, skutecznie grała Malwina Smarzek, a gospodynie zaczęły popełniać błędy. W końcówce, po autowym ataku Lonneke Sloetjes traciły już tylko punkt do rywalek (23:22). W kolejnej wymianie Holenderka nie popełniła już jednak błędu, a w ostatniej akcji seta Smarzek przekroczyła linię ataku (25:22).

 

Druga partia, podobnie jak poprzednia, rozpoczęła się od zdecydowanej przewagi gospodyń (6:1). Po pierwszej przerwie (8:3) Polki zaczęły jednak odrabiać straty. Dwie akcje zakończone przez Agnieszkę Kąkolewską dały przyjezdnym przewagę (10:11). Rozpoczęła się wyrównana walka, na drugiej przerwie gospodynie traciły dwa oczka (14:16), ale zdołały to odrobić – po asie serwisowym Marrit Jasper było 19:19. W końcówce Polki nie wykorzystały swoich szans, a rywalki były skuteczne. Maret Balkestein-Grothues ustaliła wynik seta na 25:22.

 

W trzeciej odsłonie selekcjoner Polek zmienił ustawienie, przestawił Smarzek na przyjęcie, a w ataku wystąpiła Martyna Łukasik. Set miał wyrównany początek (6:6), później jednak siatkarki w pomarańczowych strojach wygrały kilka piłek z rzędu i odskoczyły Polkom (11:6) i znów wydawało się, że mają seta pod kontrolą (18:11). Biało-czerwone ruszyły jednak do odrabiania strat i dopięły swego w samej końcówce (23:23). Partię rozstrzygnęła zacięta rywalizacja na przewagi, w której Polki znów miały kłopoty ze skończeniem ataków. Wykorzystały to przeciwniczki, które przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę. Lonneke Sloetjes zakończyła seta (27:25) i całe spotkanie.

 

W pierwszym wtorkowym meczu Korea Południowa z Brazylią 1:3 (11:25, 14:25, 33:31, 20:25). W kolejnych meczach turnieju w Apeldoorn Polki zagrają z Brazylią (środa,  30 maja) oraz Koreą Południową (czwartek, 31 maja).

 

Holandia – Polska 3:0 (25:22, 25:22, 27:25)

 

Polska: Marlena Pleśnierowicz, Agnieszka Kąkolewska, Zuzanna Efimienko-Młotkowska, Martyna Grajber, Natalia Mędrzyk, Malwina Smarzek – Agata Witkowska (libero) oraz Julia Nowicka, Martyna Łukasik, Julia Twardowska, Gabriela Polańska.
Holandia: Femke Stoltenborg, Nicole Koolhaas, Yvon Belien, Celeste Plak, Maret Balkestein-Grothues, Lonneke Sloetjes – Kirtsen Knip (libero) oraz Marrit Jasper, Juliet Lohuis.