Zidane i prezes Królewskich Florentino Perez niespodziewanie zwołali w czwartek konferencję prasową, na której francuski trener ogłosił, że odchodzi ze stanowiska. - Zdecydowałem zakończyć swoją pracę w roli szkoleniowca Realu Madryt. To trudny moment, ale moim zdaniem to najlepszy czas na taką decyzję. Zespół potrzebuje zmian po tych trzech latach - powiedział Francuz na konferencji prasowej.

 

45-letni Zidane, w przeszłości znakomity piłkarz, prowadził "Królewskich" od 4 stycznia 2016 roku, kiedy przejął zespół po Rafaelu Benitezie. W tym czasie Real Madryt trzykrotnie z rzędu triumfował w Lidze Mistrzów, co nie udało się w tych rozgrywkach wcześniej żadnej innej drużynie.

 

- Zrobiłem to, gdyż kocham ten klub. (...) Po prawie trzech sezonach wspólnej pracy potrzebuje innego systemu, innej metodologii" - powiedział Zidane.

 

Obecny na konferencji prasowej Perez podkreślił, że to "bardzo niespodziewana decyzja".

 

W pierwszej poważnej samodzielnej pracy szkoleniowej Zidane zdobył ze stołeczną ekipą dziewięć trofeów, oprócz trzykrotnie Pucharu Europy, również m.in. mistrzostwo Hiszpanii w 2017 roku.

 

Zidane po raz pierwszy w krótkiej karierze trenerskiej był szkoleniowcem zespołu z najwyższej klasy rozgrywkowej. Wcześniej pracował jako asystent, gdy opiekunem "Królewskich" był Włoch Carlo Ancelotti, a także pracował z drużyną rezerw tego klubu.

 

Pod wodzą Francuza, który 23 czerwca skończy 46 lat, sięgnął po dziewięć trofeów. Zdobył mistrzostwo kraju i Superpuchar Hiszpanii, dwa razy Superpuchar Europy i klubowe mistrzostwo świata, ale przede wszystkim trzykrotnie z rzędu triumfował w Lidze Mistrzów. Od kiedy w tej formule toczy się rywalizacja o Puchar Europy, czyli od 1992 roku, wcześniej żadnemu klubowi nie tylko nie udało się zwyciężyć w trzech kolejnych edycjach, ale nawet obronić trofeum.

 

Za osiągnięcia w 2017 roku (m.in. LM, mistrzostwo i Puchar Hiszpanii) Zidane został uznany przez FIFA najlepszym trenerem świata.

 

Ostatni sezon hiszpańskiej ekstraklasy Real Madryt zakończył na trzecim miejscu w tabeli, 17 punktów za najlepszą Barceloną oraz trzy za lokalnym rywalem - Atletico.

 

Odejście Zidane'a może być częścią większej przebudowy zespołu. 26 maja po wygranej z Liverpoolem 3:1 w Kijowie w finale Champions League, największy gwiazdor drużyny z Madrytu Cristiano Ronaldo zasugerował, że może opuścić klub. - Wspaniale było grać w Realu - przyznał Portugalczyk i poinformował, że niedługo wyda w tej sprawie oświadczenie.

 

Natychmiast po ogłoszeniu decyzji przez Francuza pojawiły się spekulacje, kto mógłby być jego następcą. Według mediów hiszpańskich najwyżej stoją akcje Argentyńczyka Mauricio Pochettino z Tottenhamu Hotspur, bo wraz z jego przyjściem zwiększyłyby się szanse na transfer Harry'ego Kane'a, wokół którego Real mógłby budować nowy zespół. Pojawiają się jednak też nazwiska Juergena Kloppa z Liverpoolu czy innego Niemca Joachima Loewa, który prowadzi obecnie drużynę narodową swojego kraju. Zwolenników ma też Francuz Arsene Wenger, który po 22 latach rozstał się z Arsenalem.

 

Zidane był jednym z najlepszych piłkarzy świata przełomu wieków. Trzykrotnie wygrał plebiscyt na Piłkarza Roku FIFA: w 1998, 2000 i 2003 roku. Był kapitanem reprezentacji Francji, gdy zdobywała mistrzostwo świata (1998) i Europy (2000). Osiągnął wiele sukcesów klubowych z Girondins Bordeaux, Juventusem Turyn i Realem Madryt, w którego barwach występował w latach 2001-2006. Z "Królewskimi" zdobył m.in. tytuł mistrza Hiszpanii (2003) oraz triumfował w Lidze Mistrzów (2002).