"Musieliśmy w trybie pilnym podjąć decyzje o sprowadzeniu nowego skrzydłowego. Carlitosa obserwowaliśmy od dawna, wystarczyło tylko podpisać kontrakt" - powiedział PAP prezes Wisły Płock Jacek Kruszewski.

 

Po udanym sezonie 2017/18 o Wiśle zrobiło się głośno. "Po kategorycznej odmowie odejścia do Legii trenera Jerzego Brzęczka i Arkadiusza Recy możemy się spodziewać, że nie będzie zgody na dalsze wypożyczenie Konrada Michalaka. W sytuacji, gdy nie wiemy, jaką ostatecznie decyzję, po kontuzji i rehabilitacji, podejmie Giorgi Merebaszwili, musieliśmy działać. Na tej pozycji mamy teraz tylko Nico Varelę i młodego Jakuba Łukowskiego. Podpisanie kontraktu z Carlitosem stało się absolutną koniecznością" – tłumaczy prezes.

 

W dwuletniej umowie z Portugalczykiem zawarto także opcję przedłużenia współpracy o kolejny rok. 25-letni zawodnik ostatnio występował w cypryjskim Anorthosisie Famagusta, do którego trafił latem 2016 roku z APOEL-u Nikozja. Wcześniej portugalski skrzydłowy reprezentował barwy Doxa Katokopias oraz AEL-u Limassol, a także klubu Sport Uniao Sintrense, w którym rozpoczął seniorską karierę.

 

W Anorthosisie Famagusta zawodnik zaliczył łącznie 57 występów, w których zdobył dwie bramki i zanotował dziesięć asyst. Tylko w zakończonym sezonie 2017/18 zagrał w 29 meczach, strzelił jednego gola i dorzucił do tego cztery asysty.

 

Nowymi zawodnikami Wisły zostali już 25-letni pomocnik Mateusz Szwoch i 20-letni bramkarz Bartłomiej Żynel. Obaj podpisali trzyletnie kontrakty. Nie wiadomo, jaką ostateczną decyzję podejmie Jose Kante.

 

"Kante ma kontrakt do 30 czerwca, mamy nadzieję, że pojawi się w Płocku. Przed wyjazdem zaproponowaliśmy mu nowe warunki. Gdyby się zgodził zostać, miałby jeden z najwyższych kontraktów w historii klubu. Na razie nie przyjął tej oferty, dlatego rozmawiamy z dwoma napastnikami. Temat ściągnięcia napastników jest najtrudniejszy, ale mamy nadzieję zaskoczyć kibiców naszym wyborem. Liczymy, że rozmowy zakończą się przed 13 czerwca i obaj dotrą do Płocka przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego" – zakończył prezes Kruszewski.