Prezes Anwilu Włocławek: Z piekła do nieba

Koszykówka

"Z piekła do nieba" – ocenił sytuację klubu Arkadiusz Lewandowski, prezes Anwilu Włocławek, który po raz drugi w historii został mistrzem Polski w koszykówce mężczyzn.

Przed rokiem Anwil także był najlepszy w ekstraklasie po sezonie zasadniczym, ale sensacyjnie odpadł z walki o tytuł już w pierwszej rundzie play off. Trudna decyzja o pozostawieniu na stanowisku trenera Igora Milicica po rozczarowującym sezonie okazała się jednak właściwa.

 

"Z piekła do nieba, chciałoby się powiedzieć. To nie było żadne ryzyko. Igor jest wysokiej klasy specjalistą. To jest młody trener, bardzo inteligentny człowiek, który umiejętnie wykorzystuje swoje przewagi. Udowodnił teraz całemu światu, że jest najlepszy w Polsce" - stwierdził Lewandowski.

 

W Anwilu gra dziś kilku zawodników, których w pewnym momencie kariery nie chciano w innych klubach. W dodatku, jak Kamil Łączyński czy Jarosław Zyskowski, są to synowie byłych znakomitych koszykarzy, reprezentantów kraju, potem trenerów.

 

Kamil Łączyński jest pierwszym od czterech lat, po Filipie Dylewiczu polskim MVP finałów i wydaje się wymarzonym kandydatem na rozgrywającego reprezentacji Polski.

 

"Generalnie uważam, że drużyna była jak jeden organizm ludzki. Cały sezon zawodnicy dobrze pracowali. W szatni czy obok niej nie było jakichś niepotrzebnych dyskusji. Po prostu świetny zespół. Jeżeli Kamil po tym co pokazał w play-off nie będzie "jedynką" w kadrze, to chyba nie znam się na tym sporcie" - dodał.

 

 

kl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze