Milik: Wiedziałem, że pojadę na mundial

Piłka nożna

- Jeśli mam być szczery, to gdzieś tam w środku czułem, że pojadę do Rosji na mistrzostwa świata. Wiadomo, że nie rozmawiałem z selekcjonerem na ten temat, ale kiedy usłyszałem swoje nazwisko, to zrobiło mi się miło na sercu - powiedział przebywający na zgrupowaniu w Arłamowie Arkadiusz Milik.

Marcin Feddek: Domyślam się, że gdy usłyszałeś swoje nazwisko na ostatecznej liście powołanych, to pomyślałeś sobie: "Zdążyłem, jestem, jadę na mundial".

Arkadiusz Milik: Jeśli mam być szczery, to gdzieś tam w środku czułem, że pojadę do Rosji na mistrzostwa świata. Wiadomo, że nie rozmawiałem z selekcjonerem na ten temat, ale kiedy usłyszałem swoje nazwisko, to zrobiło mi się miło na sercu. W jakimś stopniu na pewno szkoda chłopaków, którzy nie jadą, bo na pewno włożyli też dużo wysiłku, by zrealizować swoje marzenia, ale być może ta sytuacja będzie dla nich bodźcem, by w przyszłości jeszcze ciężej pracować na treningach i pojechać na następną wielką imprezę.

Na początku Adam Nawałka wspominał, że być może nie jesteś gotowy na pełne 90 minut, ale patrząc na to jak zasuwasz na treningach, to prawdopodobnie będzie musiał zmienić zdanie. Jakiego Arka Milika zobaczymy na rosyjskim mundialu?

Też chciałbym to wiedzieć... Na pewno staram się chłonąć każdą pozytywną chwilę na treningach, chcę być jak najlepiej przygotowany do tego turnieju. Po drodze mam do rozegrania jeszcze dwie gry kontrolne i będę chciał wypaść na nich jak najlepiej. Jednym słowem chcę zrobić wszystko, by w przypadku wybiegnięcia od pierwszej minuty na boisko w meczu z Senegalem, być przygotowanym na sto procent.

Na koniec zapytam cię o Jana Bednarka. Wydaje się, że świetnie poradził sobie wchodząc na treningach podczas nieobecności kontuzjowanego obecnie Kamila Glika. Mimo młodego wieku sprawnie dowodził defensywą, nie bał się pokrzykiwać na kolegów, a w dodatku posiada dobre, otwierające podanie. Jak się na niego gra? Czy udźwignie ciężar, by ewentualnie wejść w miejsce Glika i zaprezentować się z dobrej strony na imprezie tak wysokiej rangi?

Z pewnością jest to bardzo utalentowany zawodnik, bo nikt przypadkiem nie trafia do Premier League. Futbol pisze niezwykłe scenariusze... Wiadomo, że Janek nie był przez długi czas podstawowym obrońcą w Southampton, ale jednak udało mu się to przezwyciężyć i wywalczyć sobie miejsce w pierwszym składzie. Teraz z kolei otrzymał powołanie i może okazać się, że zastąpi Kamila Glika w reprezentacji Polski na mundialu. Co do jego gry, to muszę przyznać, że ze względu na jego warunki fizyczne ciężko się z nim rywalizuje. Poza tym, mimo łatki "grzecznego chłopca" gra, może nie agresywnie, ale z pewnością po męsku.

Cała rozmowa z Arkadiuszem Milikiem w załączonym materiale.

Marcin Feddek, AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze