Pogłoski o transferze Lewandowskiego, odżyły po tym, jak w lutym blisko 30-letni napastnik zmienił menedżera. "Lewy" zamienił Cezarego Kucharskiego na Piniego Zahaviego. Izraelczyk pilotował m.in. najdroższy w historii transfer Brazylijczyka Neymara z Barcelony do Paris Saint-Germain.

Snajper Bayernu, który w grudniu 2016 przedłużył kontrakt z "Gwiazdą Południa" do 2021 roku, łączy jest głównie z Realem Madryt, a hiszpańskie media informowały nawet, że uzgodnił już warunki indywidualnej umowy. Później w spekulacjach pojawiły się takie kluby, jak PSG, Chelsea, Juventus czy kluby z Manchesteru - United i City.

Teraz "Sport Bild" podał, że władze Bayernu robią wszystko, żeby odstraszyć potencjalnych kontrahentów. Klub z Allianz Arena postawił zaporową cenę, bowiem nie chce sprzedać swojej największej gwiazdy. - Szefowie Bayernu będą skłonni dopiero pochylić się nad ofertą, jeżli jej wysokość będzie sięgała 200 mln euro. W przeciwnym przypadku nie ma sensu dzwonić do Monachium, poniewż nikt nie odbierze telefonu - donosi niemiecka gazeta.

Lewandowski w barwach Bayernu od początku sezonu 2014/15 rozegrał 126 meczów w Bundeslidze. Zdobył w nich 106 bramek i miał 23 asysty. Wliczając występy w Borussii Dortmund (sezony od 2010/11 do 2013/14) w niemieckiej ekstraklasie ma 257 spotkań, 180 goli i 54 asysty. Jest na siódmym miejscu klasyfikacji strzelców w historii. Do tego uzyskał 45 goli w Champions League, co czyni go 10. najskuteczniejszym zawodnikiem wszech czasów w tych rozgrywkach.