W pierwszym secie Halep zanotowała aż 30 niewymuszonych błędów, co znacząco przyczyniło się do jej porażki w tej partii. Pierwsza rakieta świata ograniczyła jednak pomyłki, a jednocześnie skutecznie atakowała podanie Kerber.

- Po pierwszym secie pozostałam silna, nie poddałam się. Na początku meczu często się myliłam, za bardzo chciałam. Później zmieniłam nieco taktykę i to zadziałało - podsumowała po spotkaniu Rumunka.

W trzecim gemie - przy stanie 2:1 dla wyżej notowanej z tenisistek - Niemka poprosiła o przerwę medyczną. We znaki dawały się jej odciski.

Był to dziewiąty pojedynek tych zawodniczek - po raz piąty lepsza okazała się Halep. W styczniu rywalizowały w półfinale Australian Open. Wówczas także lepsza okazała się Rumunka, która obroniła wtedy dwie piłki meczowe.

Zawodniczka z Konstancy jest dwukrotną finalistką zawodów na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa (2014, 2017). O trzeci występ w tej fazie zmagań na kortach im. Rolanda Garrosa powalczy z rozstawioną z "trójką" Hiszpanką Garbine Muguruzą. Liderka listy WTA wciąż czeka na swój pierwszy triumf w Wielkim Szlemie.

Kerber, zdobywczyni dwóch tytułów w zawodach tej rangi, powtórzyła swój najlepszy wynik w Paryżu. Poprzednio do ćwierćfinału dotarła sześć lat temu.