W końcówce pierwszego seta Polki miały ogromny problem z przyjęciem belgijskich zagrywek. Po jednej z takich akcji Jacek Nawrocki wziął czas i przywołał swoje podopieczne. - Wiemy gdzie strzela! Tam jesteśmy! Na rękach piłka! K... Zapracujmy trochę. Po skosie, w linię, już lepiej nie będzie! NIE! Obrona dziewczyny, obrona, jeszcze raz obrona! - w taki emocjonalny sposób zwrócił się do swoich podopiecznych.

Niestety przerwa na niewiele się zdała, bowiem nasze siatkarki nadal były zaskakiwane przez rywalki. Druga przerwa na żądanie, wzięta chwilę później byłą już dużo spokojniejsza, ale i ona nie wpłynęła na Polki, które za chwilę przegrały partię. Na szczęście w drugiej odsłonie było już dużo lepiej i wyrównaliśmy stan rywalizacji na 1:1.

Emocjonalna przerwa Nawrockiego w załącoznym materiale wideo.