Drugi jest Belg Thierry Neuville (Hyundai I20 WRC) ze stratą 14 s., a trzeci Estończyk Ott Tanak (Toyota Yaris WRC) - strata 16,4 s. Na piątej pozycji plasuje się obrońca tytułu Francuz Sebastien Ogier (Ford Fiesta WRC) ze stratą 23 s do lidera.

 

Kajetanowicz miał problemy z oponami, złapał dwa "kapcie", później pojawiły się problemy z zawieszeniem. Przed popołudniową pętlą mistrz Europy jest 23. w klasyfikacji generalnej i 11. w WRC2, tracąc do lidera prawie 6 minut.

 

Lepiej radzi sobie drugi Polak jadący na Sardynii Łukasz Pieniążek (Skoda Fabia R5). Uniknął przebicia opon i jest 17. w klasyfikacji generalnej (7. w WRC2) ze stratą 2.54,9 do lidera.

 

- Złapaliśmy dwa kapcie, skrzywiliśmy zawieszenie. Na trasie leży sporo dużych kamieni. To loteria, która jest znacznie większa niż na mistrzostwach Europy. Wiedzieliśmy to już przed startem, ale trudno za każdym razem odpuszczać, zastanawiając się, czy na wyjściu z zakrętu będą leżeć kamienie. Mimo wszystko poranek przyniósł dużo pozytywnych aspektów. Wykręciliśmy fajny czas na ostatnim odcinku, poprawiamy notatki. Szkoda tylko, że prócz tej ostatniej próby pozostałych odcinków nie udało się pokonać pełnym tempem. Teraz serwisanci przejrzą samochód i walczymy dalej - powiedział Kajetanowicz.

 

W piątek załogi mają do przejechania po raz drugi cztery poranne odcinki specjalne.