Dla Tuivasy była to trzecia walka w UFC. Wcześniej nokautował Rashada Coultera i Curila Askera. Wszystkie swoje poprzednie walki kończył w pierwszej rundzie. Arlovski był największym wyzwaniem w karierze młodego "Bam bama. Białorusin miał za sobą dwa zwycięstwa z rzędu, z Juniorem Albinim i Stefanem Struvem.

 

W Chicago obaj pokazali kawał umiejętności stójkowych, ostatecznie wygrał Australijczyk, który powoli pnie się w rankingu kategorii ciężkiej. Po pojedynku Tuivasa nie krył radości, gdy zakończył wywiad udał się w stronę kibiców, by świętować w charakterystyczny dla Australijczyków sposób.

 

"Bam bam" podszedł do przypadkowego kibica i otrzymał... but napełniony piwem i wypił zawartość na raz. Podobnie zrobił po swoim ostatnim zwycięstwie. Tak samo w przeszłości świętowali m.in. kierowca MotoGP, Jack Miller czy też znany z Formuły 1 Daniel Ricciardo.

 

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.