Wrzosek: Byłem po kilku głębszych, gdy zapowiadałem koniec kariery

Sporty walki

Marcin Wrzosek (13-4, 5 KO, 3 sub) miał stoczyć walkę z Kleberem Koike Erbstem (24-4-1, 2 KO, 20 sub) na gali KSW 44, jednak poważna kontuzja wykluczyła go z wydarzenia. "Polish Zombie" groził nawet zakończeniem kariery, jednak wydaje się, że była to tylko niedyspozycja dnia. Zawodnik stawił się w Ergo Arenie, gdzie podczas rozmowy z Polsatsport.pl ostrzegł: "Nic z tego! Tak łatwo się mnie nie pozbędziecie!".

Jolanta Zasępa: Marcin, a więc kończysz tę karierę?
 
Marcin Wrzosek: Byłem po kilku głębszych, gdy mówiłem o zakończeniu kariery... Tak łatwo się mnie nie pozbędziecie! Mam zamiar kontynuować karierę jeszcze przez długi czas. Musiałem "zapić" smutki, to był dla mnie bardzo trudny okres. Mój sztab szkoleniowy zdecydował, że wycofujemy się z tej walki. Widzieli na treningach, że nie mogę robić połowy ruchów, a oni zdecydowali za mnie. Musiałem ich posłuchać. 
 
Jak teraz wygląda twój stan zdrowia?
 
Od pechowego incydentu minęły trzy tygodnie. Co prawda wciąż jestem na środkach przeciwbólowych, jednak mam nadzieję, że jeszcze trzy tygodnie i wrócę do treningów.
 
Kiedy zamierzasz wrócić do klatki?
 
Jestem po wstępnych rozmowach z włodarzami i mam nadzieję, że zobaczycie mnie już w październiku na gali w Londynie. Kleberowi dziękuję za słowa zachęcające mnie do doprowadzenia naszego pojedynku do skutku. Mam nadzieję, że wkrótce załatwimy nasz spór raz na zawsze!
 
Rozmowa z Marcinem Wrzoskiem w załączonym materiale wideo.
Jolanta Zasępa, ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze