Tomasz Swędrowski: Wszystko przychodzi lekko łatwo i przyjemnie. Kolejny zwycięstwo z uśmiechem na ustach. Jest za dobrze?

 

Paweł Zatorski: Myślę, że jest dobrze, ale za dobrze jeszcze nie jest. Trener cały czas powtarza, że możemy grać lepiej i wyczula, żebyśmy przy prowadzeniu nie mieli za dużo luzu na boisku, bo pokazały to pojedyncze akcje i sety. Cieszymy się z tego, co jest. Przed nami kolejny ważny turniej, w którym nie będę brał udziału.

 

Wrócisz do Australii?

 

Wrócę. Długie podróże przede mną, ale teraz chwila wytchnienia. Tak trener rotuje w tym roku, że każdy ma chwilę dla siebie. Oczywiście będę musiał odwiedzić kilka razy siłownie, aby utrzymać formę.

 

Rotacje nie robią na nas wrażenia. Mam wrażenie, że wychodzą nam na dobre, bo każdy będzie szukał swojej szansy. Te osobowe eliminacje do mistrzostw świata wciąż trwają.

 

Oczywiście. Każdy z nas wie, o co walczy. Widać, że trener wie, co robi. Każdy zawodnik jest bardzo głodny gry. Wydaje mi się, że chyba jestem jedynym, który wziął udział we wszystkich meczach. Cieszę się, że mam okazje być na boisku. Przed nami kolejny turniej i czas dla innych, ale mam nadzieję, że wyniki będą takie same jak do tej pory.

 

 Cała rozmowa z Pawłem Zatorskim w załączonym materiale wideo