Marcin Feddek: To szczególny moment dla polskiej piłki, bo taka jest też nasza rola, żeby wychowywać, przypominać o takich osobach. A ludzie, którzy będą przychodzić na stadion będą mogli zatrzymać się i pomyśleć, że takich piłkarzy mieliśmy w historii polskiej piłki.

Marian Kmita: To cudowna chwila. W Monte Carlo jest taka promenada, gdzie znajduje się 30, 40 odcisków stóp wielkich piłkarzy świata. Jest tam Eusebio, Pele, Beckenbauer. Jest też Zbyszek Boniek, który także tutaj odsłonił przed chwilą swoją tablicę. Myślę, że im się to po prostu należy. Gdy siedziałem w pierwszym rzędzie obok legend polskiej piłki, to naprawdę wróciło tyle cudownych wspomnień z przeszłości naszego futbolu. Trzeba się cieszyć, że oni żyją, że są tutaj z nami.

Pan ma to szczęście, że doskonale pamięta Pan mecze, w których grali ci znakomici piłkarze...

Tak, to są idole mojego dzieciństwa, młodości. Włodek Lubański, Grzegorz Lato, Zbigniew Boniek... Dobrze, że organizatorzy wpadli na taki pomysł, że Stadion Narodowy się do niego przychylił. PZPN wsparł zaś ten projekt, a na tych ośmiu nazwiskach nie kończy się historia tej inicjatywy. Będziemy tu dwa razy w roku dokładać kolejne odciski. Nazwisk jest sporo - jedziemy za chwilę na mundial i siłą rzeczy wracają wspomnienia z poprzednich wielkich turniejów. Jest kogo celebrować, jest kogo wspominać.

Cała rozmowa z Dyrektorem ds. Sportu w Telewizji Polsat w załączonym materiale wideo.