Reprezentacja Polski ograła Kanadę 3:1 już na początku rozgrywek Ligi Narodów. Późniejsza imponująca forma biało-czerwonych pozwoliła im pozostać liderem klasyfikacji generalnej rozgrywek. Największym rywalem pozostaje Brazylia, która przed swoim dziesiątym spotkaniem miała tyle samo punktów co ekipa Vitala Heynena.

Teraz Polacy będą mieli szansę odskoczyć. Brazylia została sensacyjnie ograna wysoko, bo aż do zera właśnie przez Kanadyjczyków. Wynik prawdopodobnie nie odzwierciedla przebiegu spotkania, bowiem Canarinhos przegrywali sety do 22, 32 i 23, jednak z pewnością pójdzie w świat.

19 punktów Wallace'a nie przyniosło Brazylijczykom korzyści w postaci setów. W zespole Antigi najlepiej punktującymi byli Gavin Schmitt (16) i Nicholas Hoag (15). To druga porażka Brazylijczyków w dziesiątym spotkaniu Ligi Narodów. W wypadku zwycięstwa Polaków z Iranem w nocy z piątku na sobotę, biało-czerwoni odskoczą na co najmniej dwa punkty.

Kanada - Brazylia 3:0 (25:22, 34:32, 25:23)