MŚ 2018: Marokańczyk bohaterem... Iranu! Gol w doliczonym czasie gry

Piłka nożna
MŚ 2018: Marokańczyk bohaterem... Iranu! Gol w doliczonym czasie gry
fot. PAP

Niesamowity przebieg miał mecz Maroko - Iran w ramach grupy B mistrzostw świata! Lepsi byli ci pierwsi, ale za sprawą samobójczego trafienia Aziza Bouhaddouza w doliczonym czasie gry ostatecznie przegrali 0:1.

Maroko oraz Iran miały pełnić rolę outsiderów w grupie B mistrzostw świata 2018 w Rosji. Portugalia i Hiszpania wydawały się poza zasięgiem obu tych reprezentacji, ale by zachować jakiekolwiek marzenia o awansie, ktoś musiał w piątek wygrać. Wbrew pozorom mecz zapowiadał się całkiem interesująco, bo skoro nikt nie mógł kalkulować, to można było liczyć na kilka bramek oraz wiele sytuacji. I trzeba przyznać, że początek nie zawiódł - głównie za sprawą ofensywnie nastawionego zespołu z Afryki, który bardzo łatwo mijał drugą linię rywali, tworząc mnóstwo zagrożenia pod bramką Alirezy Beiranvanda.

W pierwszym kwadransie świetnie wyglądała prawa strona Marokańczyków, na której szalał m.in. Nordin Amrabat. Po drugiej strony niebezpieczny był za to Amine Harit, jednak jego dwie próby nie przyniosły bramki. Szansę na zdobycie bramki miał też Hakim Ziyech, ale nie trafił w piłkę. Iran nie miał zbyt wiele do powiedzenia, lecz zdołał przetrwać największy napór i z czasem także potrafił być groźny. Najlepszą okazję zmarnował Sardar Azmoun, ale może winić za to tylko siebie, bo gdyby tylko lepiej skontrolował piłkę, to miałby znacznie ułatwione zadanie.

A tak do przerwy mieliśmy bezbramkowy remis. Po przerwie znowu ruszył Amrabat, ale jego kolegom znowu czegoś brakowało. Tym razem tempo nie było tak dobre jak w pierwszej połowie, a obie strony znacznie rzadziej strzelały na bramkę. Na groźną sytuację trzeba było czekać praktycznie do samej końcówki, kiedy po ładnej akcji Younesa Belhandy uderzył Hakim Ziyech, a Alireza Beiranvand  odbił jego uderzenie na rzut rożny.

 

I kiedy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, który tak naprawdę nikogo by nie urządzał, Iran wywalczył rzut wolny w bocznej strefie boiska. W piątej minucie doliczonego czasu gry piłka w końcu wpadła do siatki! Po dośrodkowaniu największym pechowcem okazał się Aziz Bouhaddouz, który wpakował piłkę do siatki. A przecież często mówi się, by napastnik nie wracał we własne pole karne na stałe fragmenty gry.

A tak Iran wygrał i cały czas może myśleć o awansie z grupy.


Maroko - Iran 0:1 (0:0)

Bramka: Bouhaddouz 90+5 (sam.)

Maroko: Munir - Benatia, Saiss, Hakimi - Boussoufa, Ziyech, El Ahmadi, Harit (82 da Costa)- Nordin Amrabat (76 Sophyan Amrabat), El Kaabi (76 Bouhaddouz), Belhanda.

Iran: Beiranvand - Rezalan, Cheshmi, Pouraliganji, Hajsafi - Ebrahimi (79 Montazeri) - Jahanbakhsh (84 Ghoddos), Ansarifard, Masoud (67 Taremi), Amiri - Azmoun.

Żółte kartki: El Ahmadi - Masoud, Jahanbakhsh, Ansarifard.

jb, Polsat Sport
Mecz zakończony
Maroko
0:1
Iran
Zapis relacji
Relacja zakończona

Dziękujemy za udział w relacji na żywo. I zapraszamy na kolejne, za chwilę mecz Portugalia - Hiszpania!

I KONIEC. IRAN POKONAŁ MAROKO 1:0.

Bouhaddouz strzelcem gola samobójczego! A wielu trenerów powtarza, że napastnik nie powinien znajdować się we własnym polu karnym...

GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL. IRAN NA PROWADZENIU!

No i Iran ma rzut wolny w samej końcówce.

Czy ktoś będzie w stanie zebrać się na jeden zryw?

Saiss długo składał się do strzału i uderzył z bardzo dalekiej odległości. Efektu lepiej nie komentować, zagrożenia nie było.

Maroko ma więcej argumentów ofensywnych, ale to nie przekłada się na stwarzanie sytuacji.

Druga połowa już nie tak porywająca jak pierwsza.

Jahanbakhsh sygnalizuje, że musi opuścić boisko.

Ostatnia zmiana:

Schodzi Harit, wchodzi Marouane Da Costa.

Ależ akcja! Kapitalny strzał Ziyecha i równie świetna parada Beiranvanda, ale należy też pochwalić odgrywającego Belhandę, który kapitalnie wymanewrował obrońcę.

Kolejne ostre starcie. Ucierpiał Ebrahimi, który opuszcza boisko.

W jego miejsce Pejman Montazeri.

Schodzi też El Kaabi, a w jego miejsce Aziz Bouhaddouz.

Rodzinna zmiana!

Schodzi Nordin Amrabat, wchodzi Sofyan Amrabat.

Amrabat wrócił i już stworzył zagrożenie. Po raz kolejny obrońcy Iranu sobie poradzili z wybiciem piłki, choć nie obyło się bez problemów.

Amrabat ucierpiał w starciu z rywalem. Wydawało się, że mocno go zamroczyło. Sztab nalega na zmianę, ale piłkarz... odmawia. Co się wydarzy?

No a Dirar na razie odesłany na ławkę.

Harit za mocno zagrał do El Kaabiego.

Najpierw jednak Iran.

Taremi za Shojaeia.

A tymczasem do wejścia szykuje się Nabil Dirar!

Cakir chciał odgwizdać rzut wolny dla Maroka, ale pozwolić grać Boussoufie. Nie wyszlo to na dobre, bo uderzył nad bramką.

A tymczasem przy okazji mundialu w Rosji wrócił problem... z wuwuzelami!

MŚ 2018: Wielki (i męczący) powrót wuwuzeli

Najbardziej charakterystycznym dźwiękiem mistrzostw świata w Republice Południowej Afryki przed ośmioma laty były wuwuzele, a więc trąbki wydające charakterystyczny dźwięk. Na początku były hitem, w późniejszej fazie turnieju stały się zmorą kibiców i sportowców. Teraz wuwuzele powróciły w Rosji i już spotkały się z negatywnymi głosami...

 

Maroko ma znacznie większe problemy ze zbudowaniem akcji niż w pierwszej połowie.

Ciekawa statystyka podań Irańczyków. Wymienili ich do tej pory ledwo ponad 70, zachowując skuteczność na poziomie 61%. I to widać. Atak pozycyjny nie jest ich najmocniejszą stroną.

Fragment meczu, w którym walka toczy się w środku pola.

Azmoun nie rozgrywa najlepszego spotkania. Najpierw nie zauważył wbiegającego kolegi z prawej strony, a następnie łatwo stracił piłkę.

I znowu świetna akcja Amrabata! Piłka spadła do dobrze ustawionego Harita, ale jego strzał lepiej przemilczeć.

Faulował Ziyech, rzut wolny dla Iranu.

Jahanbakhsh ukarany żółtą kartką za faul na Ziyechu.

I znowu Maroko ostro ruszyło na rywali! Prawą stroną pędził Amrabat, ale zagrał piłkę w to miejsce, w którym nie było żadnego z jego kolegów.

I wracamy! Za chwilę druga połowa.

Koniec pierwszej połowy! Do przerwy bezbramkowy remis.

Doliczone dwie minuty.

"Irański Messi" przed szansą! A nawet kilkoma! Marokańczycy stracili piłkę w środku, Iran szybko przeniósł akcję pod bramkę rywali, a Azmoun stanął oko w oko z bramkarzem. Fatalne przyjęcie nieco wybiło go rytmu, ale należy docenić też Munira, który świetnie obronił dwa strzały.

Wuwuzele powróciły!

 

Azmoun padł bez kontaktu z rywalem. Choć dzisiaj na razie niczym nie błysnął, to jego zejście z boiska byłoby ogromną stratą dla reprezentacji Iranu.

Rzut wolny dla Iranu, do bramki bardzo daleko, ale Jahanbakhsh postanowił strzelać. Uderzył, ale strzał do zapomnienia.

Żółta kartka dla El-Ahmadiego.

Marokańczycy domagali się odgwizdania rzutu wolnego po zagraniu ręką, ale Iran i tak nie zagroził bramce strzeżonej przez Munira.

No i ładnie pograło Maroko na lewym skrzydle. Hakimi zagrał do Marita, ten ładnie wszedł w pole karne, ale z niewygodnej pozycji uderzył prosto w bramkarza.

Świetna akcja Hakimiego na lewym skrzydle, ale w ostatniej fazie niepotrzebnie zdecydował się na strzał. Przed polem karnym do piłki dopadł Belhanda, ale jego strzał zablokował Cheshmi.

Azmoun miał Saissa na plecach i przez to nie był w stanie obrócić się w kierunku bramki. Jego strzał zamiast w bramkę, powędrował gdzieś na aut...

Lepszy moment Iranu.

I odpowiedź Iranu! Ansarifard został wypuszczony pięknym podaniem i gdyby tylko zdecydował się na strzał, mogłoby być 1:0! A on wolał podać, przez co Maroko opanowało sytuację.

Jak to nie wpadło?! Tylu szans Marokańczycy nie mieli do tej pory, co teraz w jednej akcji! Po fatalnych błędach Iranu do strzalu doszedł Belhanda, poprawiał Benatia, a jeszcze wmieszany był Saiss. Za każdym razem jednak rywale blokowali.

Belhanda faulowany w środku pola. Na strzał za daleko, ale za chwilę i tak może być groźnie.

Trzeba przyznać, że Maroko rozpoczęło z wysokiego "C". Na ile jednak wystarczy sił?

Iran miał szansę na wyprowadzenie kontrataku, ale Azmoun zbyt długo zwlekał i w końcu stracił piłkę.

Marokańczycy świetnie grają do przodu, spychając rywali do obrony. Ciągle jednak czegoś brakuje, teraz zabrakło nieco szczęścia, by Belhanda doszedł do strzału.

Pierwsza akcja Irańczyków, ale Munir wyłapał dośrodkowanie.

Pierwsze upomnienie w tym meczu. Żółta kartka dla Masouda za faul na Boussoufie.

Ale jak się udało, to było groźnie! Po długim podaniu do strzału doszedł El Kaabi, ale spudłował.

Maroko spokojnie rozgrywa piłkę do tyłu, ale od kilku chwil nie potrafi przenieść akcji pod bramkę Iranu.

Harit świetnie dryblował, ale w końcu został sfaulowany. Przez kilkanaście sekund zwijał się z bólu, ale ostatecznie wstał i chyba będzie w stanie kontynuować grę.

Kolejna szansa, tym razem głową uderzał Belhanda. Nad bramką. Kilka ostrzeżeń Irańczycy już otrzymali!

Ależ pięknie rozegral rzut rożny Marokańczycy! Ziyech jednak nie trafił w piłkę, a miał ją na szesnastym metrze.

Pierwsza szansa dla Maroko! Z dystansu strzelał Marit, miał sporo miejsca, ale nie trafił w bramkę.

I szybko gra przeniesiona pod pole karne Irańczyków, ale po faulu rzut wolne dla zespołu z Azji.

Zaczynamy! Przy piłłce Maroko.

Za nami hymny obu państw!

Tak prezentują się składy obu reprezentacji:

Maroko: Munir - Benatia, Saiss, Hakimi - Boussoufa, Ziyech, El Ahmadi, Harit - Amrabat, El Kaabi, Belhanda.

Iran: Beiranvand - Rezalan, Cheshmi, Pouraliganji, Hajsafi - Ebrahimi - Jahanbakhsh, Ansarifard, Masoud, Amiri - Azmoun.

Ekipy, które za chwilę zmierzą się w Petersburgu, są skazywane na odpadnięcie po trzech spotkaniach, a to dlatego, że ich kolejnymi rywalami będą Portugalia oraz Hiszpania. Oznacza to więc, że i Maroko, i Iran muszą dzisiaj powalczyć o pełną pulę, jeśli chcą zachować choćby nadzieję na awans.

Witamy w relacji na żywo z meczu Maroko - Iran!

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze