Pierwszy hitowy mecz mundialu w Rosji nie zawiódł. Kibice na stadionie Fiszt w Soczi, nieopodal ośrodka, w którym trenują polscy piłkarze, zobaczyli aż sześć bramek zdobytych przez trzech różnych zawodników: Portugalczyka Cristiano Ronaldo i Hiszpanów Diego Costę i Nacho. Spotkanie, które zapowiadano jako walkę o pierwsze miejsce w grupie B, zakończyło się remisem 3:3. Wcześniej Iran pokonał Maroko 1:0.

Po meczu Portugalia - Hiszpania (3:3) powiedzieli:

Fernando Hierro (trener Hiszpanii): "Moja drużyna dwukrotnie przegrywała i dwa razy się podniosła, ani na chwilę nie straciła wiary. Jestem usatysfakcjonowany tym występem. Kiedy graliśmy najlepiej, rywale doprowadzili do remisu. Takie rzeczy zdarzają się, kiedy gra się przeciwko takim piłkarzom jak Cristiano Ronaldo. Mieliśmy bardzo mało czasu, żeby przygotować się do pierwszego meczu (po odejściu selekcjonera Julena Lopeteguiego), więc jestem bardzo wdzięczny moim zawodnikom, że zachowują się tak profesjonalnie, bo sytuacja nie jest łatwa. Ronaldo to znakomity piłkarz i mamy bardzo dobre relacje, ale nie zamieniłbym na niego żadnego ze swoich podopiecznych".

Fernando Santos (trener Portugalii): "Spotkanie było rozgrywane na bardzo wysokim poziomie i było emocjonujące. Walczyliśmy do samego końca, nie straciliśmy wiary. Chcieliśmy czegoś więcej niż remis, ale koniec końców wynik wydaje się sprawiedliwy. Nie jesteśmy z niego do końca zadowoleni, za to znacznie bardziej ze sposobu gry. Pokazaliśmy, że jesteśmy kandydatami do zdobycia tytułu. Cristiano Ronaldo jest niesamowicie odporny psychicznie, a do tego znakomity technicznie, to czyni go jednym z najlepszych na świecie. Kiedy przegrywaliśmy 2:3, to on zmotywował całą drużynę".