Historyczna chwila miała miejsce w 55. minucie spotkania. Griezmann wychodząc na pozycję sam na sam z bramkarzem rywala został faulowany przez Joshue Risdona. Obrońca rozpaczliwie starał się powstrzymać rywala, któremu wprawdzie wybił piłkę, ale na tyle nie dokładnie, że zaatakował nogi napastnika ”trójkolorowych”.

 

Arbiter początkowo nie dopatrzył się przewinienia i pozwolił kontynuować grę, jednak po krótkiej chwili dostał informacje od sędziów czuwających przy systemie VAR, aby wstrzymał spotkanie i przyjrzał się całej sytuacji z innej perspektywy. Powtórka pokazał jasno, że Risdon spóźnił się z interwencją i sędziemu nie pozostało nic innego jak podyktowanie rzutu karnego. Do ”jedenastki” podszedł sam Griezmann, który pewnym uderzeniem pokonał Mathew Ryana i otworzył wynik spotkania w 58. minucie.

 

Kilka minut później Australijczycy wyrównali stan rywalizacji i również z rzutu karnego. Piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał Samuel Umtiti, a sędzia bez powtórek zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego ”Kangurom”.

 

Technologia po raz kolejny pomogła wicemistrzom Europy w 80. minucie. Paul Pogba niezbyt precyzyjnie uderzył w piłkę, ale ta po odbiciu od poprzeczki spadła w okolicach linii bramki Ryana. Akcja toczyła się dalej tylko przez kilka sekund, bowiem sędzia na urządzeniu umieszczonym na lewym nadgarstku zauważył, że futbolówka odbiła się za linią i uznał prawidłowo zdobytą bramkę.