Mimo, że awans Argentyny na MŚ 2018 wisiał na włosku, a zespół ma wiele swoich problemów, wciąż to Albicelestes byli murowanym faworytem do zwycięstwa na inaugurację turnieju z Islandią. Dla reprezentantów 300-tysięcznej wyspy był to przecież debiut na największym turnieju piłkarskim świata.
 
Lionel Messi i spółka nie rozpoczęli jednak rywalizacji w grupie D od zwycięstwa. Mimo wyjścia na prowadzenie po golu Sergio Aguero, na Otkrytije Arena w Moskwie padł remis. W 23. minucie stan meczu wyrównał Alfred Finnbogason, a w drugiej połowie rzutu karnego nie wykorzystał właśnie Messi.
 
Co występ na mundialu oznacza dla nieznanych szerszej publiczności Islandczyków? O tym doskonale przekonał się Rurik Gislason. Pomocnik niemieckiego SV Sandhausen (występującego w 2. Bundeslidze) pojawił się na boisku w 63. minucie, a jego popularność wzrosła o... prawie 900%.
 
Mowa o koncie w serwisie Instagram: pół godziny na mistrzostwach świata oznaczają dla zawodnika wzrost liczby obserwujących z 30 tysięcy do 267 tys!