– Kamil Glik wykonał gigantyczną pracę. Goi się to wszystko na nim jak na psie. Ja też nie zgadzam się ze słowami o cudzie. Jednak jak zaczniemy liczyć czas, który minął od urazu, to wszystko powolutku zaczyna się zgadzać. Mogę się założyć, że Kamil z Senegalem nie zagra. Według mnie jest w stanie w ciągu dwóch dni wejść do normalnego treningu, jeśli nic go nie będzie bolało. Być może będzie rozważany do wystawienia przeciwko reprezentacji Kolumbii. Oczywiście znaczenie będzie miało to na jakim poziomie zagrają jego zastępcy z Senegalem. Kamil zakończył sezon, miał kilkanaście dni przerwy, pojechał do Juraty, gdzie miał problemy z Achillesem. Jak sobie policzymy to nam wyjdzie, że przez 4-5 tygodni nie zagrał w żadnym meczu – tłumaczy Mateusz Borek.

 

Cała rozmowa na temat Kamila Glika do obejrzenia w załączonym materiale wideo.