Stasiak 22 lipca wystąpi w UFC po raz szósty. Jak na razie trzy walki przegrał, dwie wygrał. Jego rywal, Liu to debiutant w amerykańskiej organizacji, który ma za sobą siedem zwycięstw z rzędu.

 

W programie Puncher Extra Time Stasiak przyznał, że zwiedził nieco kraju, by odbyć sparingi z zawodnikami z całej Polski.

 

- Klubem, który reprezentuje jest United Gym z Aleksandrowa. Jestem też częścią Shark Top Team. Dołączyłem tam i trenuję z takimi zawodnikami jak Marcin Wrzosek, Damian Śmigielski czy Dawid Gralka. Mają tam też świetnych trenerów. Podróżuję trochę po Polsce i trenuje z różnymi zawodnikami - powiedział Stasiak.

 

"Webster" miał w przeszłości częste problemy z kondycją podczas walk. Tym razem ma być przygotowany na sto procent.

 

- Każdy wie, że trzecie rundy w moim wykonaniu są na innym poziomie niż poprzednie dwie. Wynikało to z tego, że często wyjeżdżałem np. do Stanów Zjednoczonych. Przygotowanie motoryczne schodziło na drugi plan, dieta była zaburzona. Teraz działamy w stu procentach i mam nadzieję, że w Hamburgu w trzeciej rundzie będę w stanie podkręcić tempo - dodał.

 

- Gdy dostałem pierwszą wiadomość z UFC o swoim rywalu, to wpisałem go w Internet i nic nie mogłem znaleźć. Po chwili mnie olśniło, bo jak trenowałem w Jackson Wink to przez miesiąc przebywaliśmy na jednej sali. Ja go znam, a on mnie, karty są odkryte. Jest silny i dynamiczny, ma bardzo mocny cios. Przewrócić jest go niełatwo. Sporo o sobie wiemy - stwierdził "Webster".

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.