Dziennikarz: Jak wy sami rozliczyliście mecz z Senegalem? Nie mówię o analizie trenerskiej, tylko czy wy po tym meczu na przykład spotkaliście się we własnym gronie zawodników, porozmawialiście o tym meczu, może pokrzyczeliście na siebie?

Dawid Kownacki: Nie o to chodzi, żeby spotkać się i krzyczeć na siebie. Jesteśmy profesjonalistami i każdego z nas spotkała niejedna porażka w życiu. Umiemy z tego wszystkiego sami wyciągać wnioski. Spotkać się całą drużyną i wyjaśnić sobie pewne rzeczy, jest bardzo ważne. Przede wszystkim się jeszcze bardziej zmotywować. W momencie kiedy coś nie poszło, łatwo jest wytykać jednemu czy drugiemu jakieś błędy i łatwo jest się jeszcze bardziej zdołować. Kluczem do tego wszystkiego jest to, żeby po takich meczach być jednością. Jedną drużyną, w której każdy zawodnik stanie murem za drugim. I nie wytykać tych błędów, bo to nie pomaga. Owszem, przy jedzeniu na przykład są takie rozmowy. Bo o tym nie da się nie mówić. Jednak już dzień, dwa po meczu zostawiliśmy to gdzieś z tyłu głowy. Wiedzieliśmy, że to niczego dobrego nie będzie prowadziło, jeśli będziemy rozpamiętywać ten mecz z Senegalem. Powiedzieliśmy sobie, że myślimy już o następnym spotkaniu i dla nas najważniejsza teraz jest Kolumbia. Myślimy tylko o niej i będziemy na to spotkanie w 100 procentach przygotowani - mentalnie, jak i sportowo.

Dziennikarz: Proszę powiedzieć, czy wy potraficie się odciąć od tego, co mówi się o tym meczu z Senegalem.

Jan Bednarek: Myślę, że w 100 procentach nigdy nie da się odciąć od tego, co nas otacza. od tego, co ludzie mówią. Ale to jest właśnie siła mentalna naszej drużyny, że każdy jest świadom tego, co zrobiliśmy. Że nam nie wyszło. Teraz każdy jest zmotywowany i bardzo chce pokazać, że to był wypadek przy pracy i tak naprawdę jesteśmy mocną drużyną. Także myślę, że to jest najważniejsze, by po tym meczu nie rozpamiętywać, by nie załamywać się, by nie słuchać tego, co o nas mówią, tylko powiedzieć gdzieś tam samemu w sobie, że okay, zawaliliśmy, ale to był tylko jeden mecz i jeszcze dwa przed nami. Tak naprawdę mecz z Kolumbią to dla nas taki wcześniejszy finał, będziemy walczyć, dawać z siebie wszystko i miejmy nadzieję, że zakończy się on dla nas happy endem.

Fragment konferencji prasowej z udziałem Kownackiego i Bednarka w załączonym materiale wideo.