Portale informacyjne podały w czwartek informację o nieprawidłowościach w pracy czujników powołując się na Roskomnadzor - urząd zajmujący się kontrolą w sferze łączności i mediów. Według mediów Roskomnadzor przeprowadzał testy sprawdzające częstotliwości radiowe i okazało się, że cztery czujniki na Łużnikach działały z odchyleniem od wskazanych parametrów.

 

Jak relacjonowały media, służby prasowe Roskomnadzoru podały, że takie działanie czujników groziło problemami w funkcjonowaniu elektronicznego systemu, który pozwala sprawdzić, czy piłka całym obwodem przekroczyła linię bramki. Roskomnadzor oświadczył, że poinformowany został komitet organizacyjny mundialu w Rosji.

 

Później jednak Roskomnadzor usunął pierwszy komunikat i opublikował nowy. Oświadczył w nim, że "nie ma i nie było" zagrożenia dla systemu goal-line, a naruszenia parametrów w pracy czujników były nieznaczne, jak również "zostały natychmiast usunięte".

 

Na Łużnikach 20 czerwca grały reprezentacje Portugalii i Maroka; podczas tego meczu nie było konieczności stosowania systemu goal-line. Użyto go natomiast 16 czerwca w Kazaniu, gdzie zmierzyły się Francja i Australia.