Nie będzie większym zaskoczeniem fakt, że najczęściej oddającymi strzały są Lionel Messi, Neymar i Cristiano Ronaldo. Argentyńczyk oddał ich już 12, z czego 3 były celne i aż 6 zablokowanych. Neymar i Ronaldo (ale także Toni Kroos, Coutinho, Aleksandar Mitrovic i Luis Suarez) oddali po dziesięć prób, jednak w przeciwieństwie do Argentyńczyka mają już na swoim koncie gole (Ronaldo - 4, Neymar - 1). Co ciekawe, wszystkie celne strzały CR7 kończyły w siatce (4). Najwyżej wśród Polaków sklasyfikowany jest Robert Lewandowski, który niestety przy swoich 7 oddanych strzałach (3 celnych) nie ma ani jednej bramki.

Portugalczyk ex-aequo z Romelu Lukaku jest wiceliderem klasyfikacji strzelców: ustępują oni Harry'emu Kane'owi, który w dwóch pierwszych meczach zdobywał aż pięć bramek. Trójka najlepszych strzelców zdobywała 15% wszystkich bramek na mundialu; dotychczas w 32 meczach padło ich 85. Sędziowie pokazali 2 czerwone kartki i 96 żółtych, co daje średnią dokładnie 3 na jedno spotkanie. Mundialowa niedziela znacznie zwiększyła średnią zdobywanych bramek, bowiem teraz wynosi ona 2,7 na mecz.

Najwięcej goli w dwóch spotkaniach strzelały ekipy Rosji, Anglii i Belgii - aż 8. Najczęściej atakującym zespołem byli Niemcy - aż 164 razy przechodzili do decydującej fazy w ataku. Nie będzie zaskoczeniem zespół najlepszy pod względem podań: Hiszpanie w 180 minut wymienili ich aż 1395, a przecież średnia na jedno spotkanie wynosi 748,7. Polacy zamykają pierwszą dziesiątkę tej statystyki z 994 podaniami. Łącznie na rosyjskich boiskach było ich do tej pory 23957. Najczęściej podającym jest... obrońca La Furia Roja, Sergio Ramos (203 podania). Najlepszy wśród Polaków jest w tej klasyfikacji Michał Pazdan z 153 zagraniami. Niedzielny kat Polaków - James Rodriguez przewodzi statystyce asystentów z dwoma decydującymi podaniami. Tyle samo mają Aleksandr Golovin z Rosji i Urugwajczyk Carlos Sanchez.

Najwięcej pożytku ze stałych fragmentów miały do tej pory ekipy Anglii, Portugalii i Australii - zdobywały po dwie bramki w ten sposób. Jedyna bramka biało-czerwonych na tym mundialu padła właśnie po rzucie wolnym, a jej strzelcem był Grzegorz Krychowiak. Najwięcej strzałów, bo 43 oddała reprezentacja Brazylii. Na podium są jeszcze Niemcy (41) i Belgia (38) - Polska jest dopiero 26. w tej klasyfikacji z 19 strzałami w dwóch meczach. Najgorszy pod tym względem jest Iran (zaledwie 13 prób).

Najlepszy pod względem interwencji jest Guillermo Ochoa (Meksyk), który ma już 14 udanych obron ze skutecznością 93,3%. Meksykańską defensywę pokonał dopiero Son Heung-min po ponad 180 minutach mundialowej walki na boisku. W pierwszym meczu Ochoa nie dał się pokonać reprezentantom Niemiec i między innymi dzięki fantastycznej organizacji gry obronnej Meksyk jest na czele grupy F. Niechlubny rekord w tej "dyscyplinie" należy do Wojciecha Szczęsnego. Polski golkiper jest... ostatni w tej klasyfikacji, mając zaledwie jedną skuteczną paradę i zaledwie 16,7% skuteczności obron. Golkiper Juventusu wpuścił aż pięć bramek w dwóch meczach i jest statystycznie gorszy nawet od golkiperów Arabii Saudyjskiej czy Panamy. Co ciekawe, równie źle w statystykach wypadają golkiper Anglii Jordan Pickford (tylko jedna interwencja i skuteczność 33,3%) i Brazylii - Alisson (jedna interwencja i 50% skuteczności).

Najwięcej fauli zanotował Ante Rebic (Chorwacja), który w dwóch spotkaniach przewracał rywali aż 10-krotnie. Dalej w tej klasyfikacji są Aleksandr Golovin (Rosja), Mario Mandzukic (Chorwacja i Sergej Milinkovic-Savic (Serbia), a więc najostrzej zawodnicy ze Wschodu Europy i Bałkanów. Najczęściej wśród biało-czerwonych w dwóch spotkaniach faulowali Grzegorz Krychowiak i Jacek Góralski - 3 razy. Najczęściej faulujące są ekipy Korei Południowej (47 faule), Maroko (45) i Chorwacji (43). Zespół Nawałki jest w połowie stawki z 23 przewinieniami.

Golovin jest królem innej statystyki: gwiazda reprezentacji Rosji jest świetnie przygotowana do turnieju fizycznie, bowiem pokonała na murawie już 25 km.