Diego Maradona bacznie obserwuje poczynania swoich rodaków, ale nie pozostaje w cieni piłkarskich bohaterów. 57-latek podczas meczu z Nigerią po raz kolejny kilkukrotnie przykuł uwagę operatorów kamer w trakcie spotkania.

 

Emocje towarzyszące obserwowaniu boiskowych poczynań sporo kosztowały argentyńską legendę. Po ostatnim gwizdku potrzebował pomocy sanitariuszy jeszcze na stadionie w Petersburgu.

 

Po udzieleniu pierwszej pomocy Maradona został najprawdopodobniej przetransportowany do pobliskiego szpitala, a w środę rano prywatnym samolotem odbył podróż do Moskwy.

 

Maradona w trakcie spotkania z Nigerią zwrócił na siebie uwagę krótką drzemką, a po końcowym gwizdku niezbyt przyzwoitymi gestami w trakcie świętowania sukcesu swojej reprezentacji.

 

- To już norma w przypadku Maradony. Mógłby przygotować coś innego, bo zachodzi niebezpieczeństwo, że stanie się pośmiewiskiem - skomentował Gary Lineker.

 

- Był świetnym piłkarzem i każdy docenia jego osiągnięcia na boisku. Nikt nie chce obserwować, jak sięgna dna - dodał Rio Ferdinand.

Argentyna po wygranej 2:1 z Nigerią awansowała do 1/8 finału mundialu w Rosji, a rywalizację w fazie pucharowej rozpocznie konfrontacją z Francją.