Jeden z największych kolumbijskich dzienników "El Nuevo Siglo" pochylił się nad postawą Polaków: "Lewandowski turniej zakończył bez bramki. Polska po raz kolejny pokazała, że jej wielkim problemem jest brak porozumienia z jej kapitanem".

Hiszpański "As" również poświęcił Polakom kilka zdań: "Nawałka na pożegnalny mecz dokonał zmian w składzie w tym bramkarza. W poczynaniach Polaków widzieliśmy kilka zmian na lepsze, ale również na... gorsze. Biało-czerwoni chcieli pokazać swoją dumę, ale grali bojaźliwie i nierówno. Za to Japonia pogrążyła się w letargu, ale Polska nie wywierała na nich presji".

Angielski "BBC" grzmiał po spotkaniu Polska - Japonia: "To była istna farsa i coś żenującego. Nie chcemy oglądać takiego widowiska jak końce dziesięć minut, które zafundowali nam piłkarze z Polski i Japonii".

Na Półwyspie Apenińskim również ostro pisze się o czwartkowym meczu, który oznaczał pożegnanie Polaków z mundialem. Konkretnie robi to "La Gazzetta dello Sport" pisząc o tym pojedynku jako piłkarskim kryminale.

W rodzimych mediach nie jest ani trochę lepiej. "Fakt" zatytułował swój artykuł "W końcówce była parodia futbolu". Z kolei "Super Express" zacytował Kamila Grosickiego i Zbigniewa Bońka "To był kabaret". Prezes PZPN mówił dobitnie: - Tego nie można było nazwać meczem. Pierwszy raz widziałem, że drużyna przegrywająca chce przegrać i jeszcze boi się kogokolwiek dotknąć, żeby nikt nie zarobił żółtej kartki. Im szybciej o tym meczu zapomnimy tym lepiej.

"Przegląd Sportowy" swoją okładkę zatytułował: "Jako Tako". - Gol Jana Bednarka, wygrana na pożegnanie mundialu, ale słaby występ Polaków i żenujące sceny w końcówce meczu z Japonią.

"Rzeczpospolita" piórem Piotra Żelaznego pisze: "Na koniec komedia". - Neutralni kibice odetchnął z ulgą, bo nie będą musieli oglądać Polaków. Skazania są jednak na Japończyków, którzy końcówkę meczu zamienili w farsę.

Przegląd zagranicznej prasy w "Studiu Futbol 2018" w załączonym materiale wideo.