Poprzedni rekord liczby "jedenastek" ustanowiono w 2002 roku. Podczas turnieju w Korei Południowej i Japonii sędziowie dyktowali je 18 razy. Wynik w Rosji ma jeszcze szansę zostać wyśrubowany, bo do końca pozostało 16 spotkań.

 

Z 24 wykonawców rzutów karnych 18 wpisało się na listę strzelców. Szans nie wykorzystali: Argentyńczyk Lionel Messi z Islandią, Islandczyk Gylfi Sigurdsson z Nigerią, Peruwiańczyk Christian Cueva z Danią, Portugalczyk Cristiano Ronaldo z Iranem i Saudyjczyk Fahad Al-Muwallad z Egiptem.

 

O dużym szczęściu może natomiast mówić Kostarykanin Bryan Ruiz, który trafił w poprzeczkę, ale piłka odbiła się od pleców interweniującego szwajcarskiego bramkarza i wpadła do siatki. W statystykach gol widnieje jako samobójczy Yanna Sommera.

 

Zdobyte 122 bramki dają średnią 2,54 na mecz. W całych mistrzostwach najwięcej padało ich w 1998 i 2014 roku - po 171 (2,67 na mecz). Poprawić ten rekord będzie już piłkarzom w Rosji bardzo trudno, bo w fazie pucharowej musieliby zdobyć co najmniej 50 goli, czyli 3,125 na mecz.