- Decyzję dotyczącą przyszłości szkoleniowca reprezentacji podejmiemy za kilka tygodni, na spokojnie. Teraz jest za dużo emocji. Moim zdaniem Fernando Hierro wywiązał się ze swoich obowiązków wzorowo, tym bardziej, że objął zespół tuż przed turniejem. Uważam, że zawsze znajdzie się dla niego miejsce w naszej federacji. Dzisiaj jest bardzo trudny dzień dla wszystkich, gdyż nasze marzenia się nie spełniły - powiedział po meczu Rubiales.

 

Szef federacji dodał, że dziękuje całemu zespołowi za występ w Rosji, choć wynik miał być oczywiście znacznie bardziej korzystny.

 

Na pytanie, czy nie żałuje decyzji o zwolnieniu tuż przed wyjazdem do Rosji poprzedniego szkoleniowca, Rubiales odpowiedział krótko, że zdecydowanie nie.

 

Poprzedni selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Hiszpanii Julen Lopetegui został zwolniony dzień przed rozpoczęciem mistrzostw świata w Rosji. Decyzję ogłoszono na konferencji prasowej w Krasnodarze po tym, gdy ujawniono, że Lopetegui podpisał trzyletni kontrakt z Realem Madryt.

 

51-letni szkoleniowiec, który z drużyną narodową pracował od 2016 roku, miał poprowadzić Hiszpanię w rosyjskim mundialu, a po zakończeniu udziału w turnieju dołączyć do klubu z Madrytu.

 

Rubiales podkreślił, że w związku z upublicznieniem informacji o kontrakcie Lopeteguiego z "Królewskimi" związek czuł się "w obowiązku" pozbawić go funkcji trenera kadry, pomimo tego, że 22 maja szkoleniowiec przedłużył umowę z RFEF do 2020 roku, by trzy tygodnie później poinformować o kontrakcie z Realem.