Dla Messiego mundial w Rosji był czwartą tego rodzaju imprezą w karierze. Najbliżej triumfu był w 2014 roku, wtedy w wielkim finale prowadzona przez niego Argentyna przegrała w finale z Niemcami. Teraz było dużo gorzej, bo "Albiceleste" od początku turnieju grali słabo.

 

Najpierw zremisowali z Islandią (Messi nie wykorzystał karnego), potem przyszła druzgocąca porażka z Chorwacją 0:3. Na koniec zmagań grupowych postawiona pod ścianą Argentyna wygrała z Nigerią. W sobotę, w 1/8 finału "Albiceleste" rywalizowali z Francją i po kapitalnym meczu przegrali 3:4. Messi po raz kolejny żegna się z mundialem. W przeszłości zawodnik Barcelony kilka razy ogłaszał zakończenie reprezentacyjnej kariery, zawsze jednak wracał.

 

- Messi milczy, kilku innych zawodników już zrezygnowało m.in. Javier Mascherano czy też Lucas Biglia. On ma 31 lat, więc spokojnie może jeszcze zagrać Copa America w przyszłym roku, może także zobaczymy go na następnym mundialu. Krytyka Messiego jest przesadna. To jest człowiek, który w meczach z Chorwacją i Islandią dwoił się i troił - stwierdził Cezary Kowalski.

 

- Decyzję podejmie on sam. Rywale mają ogromny szacunek do niego, on nie jest tak mocno faulowany jak inni. W meczu z Francją nie dano mu pograć - dodał Andrzej Strejlau. 

 

Messi gdyby zdecydował się pozostać z kadrą do kolejnego mundialu, to w Katarze miałby 35 lat. Najczęstszym zarzutem pod adresem Argentyńczykiem jest brak sukcesów z kadrą. Czas pokaże, czy kiedyś to się jeszcze zmieni, a Messi zamknie usta krytykom i w końcu wygra coś na arenie międzynarodowej.

 

Cała dyskusja w załączonym materiale wideo.