Hiszpanie turniej zaczęli od kosmicznego meczu z Portugalią, w który zakończył się remisem 3:3. Potem przyszły wymęczone zwycięstwo z Iranem i kolejny remis, tym razem z Marokiem. Pierwsze miejsce w grupie uchroniło "La Roja" przed grą z Urugwajem w 1/8 finału. Podopieczni Fernando Hierro zmierzą się z Rosją. Co ciekawe na mundialu jeszcze nigdy nie wygrali z gospodarzem.

 

- Krytyka w Hiszpanii jest bardzo duża, mimo że moim zdaniem momentami grała znakomicie. Niektórzy przepraszają za swoje występy. Hiszpanie się rozkręcają, nie sądzę, żeby miało się coś złego przytrafić w 1/8 finału - podkreślił Cezary Kowalski.

 

- Hiszpania ma ogromne możliwości, ale pamiętajmy, że w okresie przygotowawczym przed mundialem zremisowali z Rosją 3:3. Stanisław Czerczesow jest rozsądnym człowiekiem. W meczach towarzyskich przegrywał, ale przegrywał z największymi - dodał Andrzej Strejlau.

 

Problemy Hiszpanów zaczęły się tuż przed mundialem, kiedy to w skandalicznych okolicznościach z kadrą pożegnał się Julen Lopetegui, a jego miejsce zajął dotychczasowy asystent Fernando Hierro. Z grupy jego podopiecznym udało się wyjść, ale w Hiszpanii oczekiwania są o wiele większe. Wszyscy liczą, że z Rosji "La Roja" wrócą z drugim w historii pucharem świata.

 

Cała dyskusja w załączonym materiale wideo.