MŚ 2018: Zła passa Hiszpanów w meczach z gospodarzami podtrzymana

Piłka nożna
MŚ 2018: Zła passa Hiszpanów w meczach z gospodarzami podtrzymana
fot. PAP

Zła passa piłkarzy Hiszpanii w meczach z gospodarzami mistrzostw świata została podtrzymana. W niedzielę przegrali oni w 1/8 finału w Moskwie z Rosjanami po rzutach karnych 3-4. Po dogrywce był remis 1:1.

Hiszpanie wymienili na boisku na Łużnikach ponad tysiąc podań (to rekord, tę statystykę wprowadzono w 1966 roku), ale okazji strzeleckich stworzyli niewiele. Bramkę zdobył dla nich... Siergiej Ignaszewicz po samobójczym trafieniu w 12. minucie. Wyrównał w 41. Artiom Dziuba z rzutu karnego.

 

W konkursie karnych Igor Akinfiejew obronił strzały Koke i Iago Aspasa. Hiszpański bramkarz David de Gea nie zatrzymał żadnego uderzenia.

 

Wcześniej Hiszpanie trzykrotnie grali z gospodarzami - w 1934, 1950 i 2002 roku. Za każdym razem ponieśli porażkę.

 

Niezwykle dramatyczny był mecz ćwierćfinałowy w 1934 roku, nazwany "Bitwą o Florencję". Zakończył się po dogrywce remisem 1:1.

 

- Włosi ukradli nam ten mecz, w którym to my prowadziliśmy grę. Oni byli niezwykle brutalni - powiedział po tym spotkaniu legendarny bramkarz Ricardo Zamora, deptany i kopany przez przeciwników. Schodził z boiska z dwoma złamanymi żebrami i nie był w stanie, podobnie jak pięciu innych jego kolegów, wystąpić następnego dnia w powtórzonym meczu, wygranym przez Włochów 1:0.

 

W 1950 roku Hiszpanie w rundzie finałowej doznali porażki z Brazylijczykami aż 1:6 (zajęli w turnieju czwarte miejsce), a w 2002 roku w ćwierćfinale ulegli po rzutach karnych Korei Południowej 3-5 (w regulaminowym czasie był bezbramkowy remis). Po tym spotkaniu w Kwangju mieli ogromne pretensje do egipskiego sędziego Gamala Al-Ghandoura, który nie uznał dwóch goli.

 

- Wygraliśmy ten mecz, bo zdobyliśmy bramki, które nie zostały uznane. Włochów i Portugalczyków też to spotkało, ale myślałem, że w ćwierćfinale nie mogą się zdarzyć podobne rzeczy, ponieważ cały świat to widzi - komentował ówczesny trener Hiszpanów Jose Antonio Camacho.

 

Również w mistrzostwach Europy drużyna Hiszpanii nigdy nie pokonała gospodarzy, a takich okazji miała pięć: w 1980, 1984, 1988, 1996 i 2004 roku.

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze