Siedem lat temu Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel byli o krok od zwycięstwa na Mazurach. Po porywającym finale przegrali 1:2 z duetem Todd  Rogers/Phil Dalhausser, duetem aktualnych mistrzów olimpijskich. Aż wreszcie przyszedł 1 lipca Anno Domini 2018. Dzień, w którym Piotr Kantor i Bartosz Łosiak triumfowali w Warszawie.

 

Liderzy rankingu FIVB nie przeszli przez turniej na Cyplu Czerniakowskim jak burza. Z fazy grupowej awansowali z drugiego miejsca, co było ceną zatrucia pokarmowego Bartosza. Dniem prawdy okazała się sobota. Sztab medyczny reprezentacji Polski postawił naszego broniącego na nogi, co zaprocentowało trzema zwycięstwami po trzy-setowych bojach. "To był najtrudniejszy i najdłuższy dzień w moim życiu” – powiedział po półfinale siatkarz rodem z Jastrzębia-Zdroju. Niedziela - po tej wyjątkowo pracowitej sobocie – przyniosła nam upragnione złoto po emocjonującym starciu z brazylijskim duetem Vitor Felipe/Evandro.

 

To idealny moment by przedstawić sztab, który stoi za sukcesami Piotra i Bartosza oraz naszych pozostałych par. Głównego trenera Grzegorza Klimka dzielnie wspierają asystenci Spyridon Karachalios i Mateusz Radojewski. Za statystyki odpowiada znany z pracy z Budowlanymi Łódź Maciej Biernat. Przygotowanie fizyczne i zdrowie naszych plażowiczów to pole do popisu dla Macieja Maciejewskiego, Jacka Bakusa oraz Stefana Wyszyńskiego. Dbanie o spokój w głowach to wreszcie terytorium psychologa Marcina Kochanowskiego. Bartosz Bachorski – komentujący na sportowych antenach Polsatu przebieg wydarzeń nad Wisłą - który 20 lat temu wraz z Januszem Bułkowskim walczył o olimpijską kwalifikacje do Sydney o takim profesjonalnym zapleczu i wsparciu mógł tylko pomarzyć.

 

World Tour ma wrócić do klubu Monta Beach Volley przynajmniej dwukrotnie. Suma sumarum, pracujący w trybie last minute organizatorzy także zasłużyli na pochwały. Czasu na przygotowania nie było zbyt dużo, ale egzamin został zdany. Ich debiut w cyklu – adekwatnie do rangi turnieju – można ocenić na czwórkę. Przed kolejnymi edycjami dyrektor turnieju Piotr Kamiński może spokojnie zamawiać większe trybuny. Podczas niedzielnego finału – mimo fatalnej aury – stadion główny wypełnił się kibicami niemal w komplecie.

 

A na koniec dobra informacja z Rosji, gdzie Patrycja Jundziłł i Julia Gierczyńska sięgnęły po wicemistrzostwo Europy do lat dwudziestu. Wygląda na to, że o teraźniejszość i przyszłość polskiej siatkówki plażowej możemy być spokojni.  

W załączonym materiale wideo skrót meczu finałowego Kantor/Łosiak - Vitor Felipe/Evandro 2:1.